by Karolina

12 naszych ulubionych książek dla dzieci

Kultura - Szafeczka - 17 listopada, 2016

Po wpisie z najlepszymi bajkami do obejrzenia, nadszedł czas na przegląd naszych ulubionych bajek wersji papierowej. Oj tych u nas nie brakuje! Dlatego też miałam ogromny problem, aby lista była w miarę kompaktowa i żeby ktoś w ogóle dotarł do jej końca. Postawiłam więc na te, po które córka sięga najchętniej. W końcu książki maja się podobać dzieciom i to je mają wciągać :) Ku mojej uciesze najchętniej czytane są te wartościowe książki. Poniżej znajdziecie pozycje, które rozbawią, zaciekawią, ale są też smutne książki, które dla mnie maja ogromną wartość. Dlaczego? Ponieważ pokazują naszym dzieciom, że życie nie zawsze jest kolorowe i ze smutkami też trzeba sobie umieć radzić.

1. Mały Książę

Uważam, że ta książka powinna znaleźć się w każdym domu! Dla mnie to jedna z obowiązkowych lektur dla każdego rodzica. Oczywiście dla dzieci też, ale najpierw niech sam ją przeczyta. Inaczej tę historię odbiera dorosły, a inaczej dziecko – to prawdziwa magia tej książki!

2. Asiunia

To jedna z tych smutnych książek. Książka opowiada historię małej dziewczynki, która dowiedziała się co to znaczy wojna mając pięć lat. Niestety, poznała ją na własnym przykładzie. Jak później się okazuje tytułowa Asiunia to teraźniejsza prof. dr hab. Joanna Papuzińska – autorka tej książeczki.

Nie da się ukryć tego, że książka jest o wojnie i tutaj u niektórych może zapalić się lampka kontrolna – czy rozmawiać z przedszkolakiem na taki temat? Według mnie – tak! Przede wszystkim dlatego, że o wojnie i tak się dowie. Z naszą pomocą czy bez. Na pewno lepiej opowiedzieć o wojnie zapewniając dziecku pewien komfort psychiczny, niż czekać aż wyklaruje sobie pewien obraz na podstawie np. wiadomości. Najlepiej właśnie przy pomocy takiej książki, na przykładzie innych dzieci.

3. Samotny Jędruś

Kto wpadłby na pomysł, aby wykorzystać studzienkę kanalizacyjną jako głównego bohatera? Taka studzienka dla większości dzieci to rzecz maksymalnie zwyczajna. Mija się je codziennie i niespecjalnie zwraca uwagę… ale wystarczy kawałek kredy i zmienia się wszystko! Uwielbiam takie kreatywne książki :)

4. Pippi Pończoszanka

Zabawne przygody Pippi zna chyba każdy rodzic. Ba! Nawet każda babcia :) Nasza Pippi ma juz przecież ponad 70 lat! Nas lektura wciągnęła od pierwszej strony. Mała bohaterka z pewnością potrafi poprawić humor swoimi dziwnymi przygodami, a z dialogów można się pośmiać w głos! :)

5. Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)

Ok, to zdecydowanie najśmieszniejsza książka jaka posiadamy. Po przeczytaniu wreszcie cała rodzina dowiaduje się co się stało z tymi wszystkimi zganionymi skarpetkami. Ciekawe czy te nasze już podbiły świat? ;)

6. Gratka dla małego niejadka

Tytuł mówi sam za siebie! Książka idealna dla każdego niejadka :) Wszyscy wiedzą, że dzieci jedzą oczami. Po przeglądnięciu tej książki, masz jak w banku, że Twoje dziecko przyjdzie do ciebie i poprosi o wspólne gotowanie z przepisu. No i wcale nie ma się co dziwić, bo ilustracje są cudowne!

7. Królowa Śniegu

Żeby nie było, że brakuje baśniowej klasyki. Oto i ona – cała na biało, Królowa Śniegu! Przyznaje, że nie jestem fanką baśki, dzisiejsze wersje nie przypominają tych oryginalnych w najmniejszym calu! Gdyby autorzy żyli pewnie za głowę by się złapali, na jakich książkach widnieje ich nazwisko…

Ale ok, klasyki warto poznać. Dobrze wybrać takie wydania, gdzie całości dopełniają piękne ilustracje. I tak jest w tej książce. Prawdziwie magicznie :)

8. Mamoko

Ta książka jest wyjątkowa. Nie ma w niej ani jednego słowa! Wszystko musimy stworzyć sami! Zabawa w narratora spodoba się z pewnością każdemu dziecku. Kto jest w końcu najlepszy w tworzeniu bajek, jak nie dzieci? :)

9. Pod ziemią / Pod wodą

Ta książka to skarbnica wiedzy! W bardzo prosty i przejrzysty sposób nasze dzieci zgłębiają wiedzę o skorupie ziemskiej i odkrywaniu głębi mórz i oceanów. Myślę, że szczególnie zaciekawi chłopców :)

10. Pszczoły

Niesamowite jest to, że jak się chce to nawet o pszczołach powstanie piękna i interesująca książka dla dzieci :) Dowód? A proszę bardzo! Idealna pozycja dla każdego małego odkrywcy, podróżnika czy miłośnika przyrody!

11. Nela Mała Reporterka

Nela to ulubienica niejednej małej dziewczynki. Przekonałam się o tym stając z córką w godzinnej kolejce po autograf… Wydaje mi sie, że to jedna z niewielu kolejek na świecie, w której małe dziewczynki tak grzecznie stoją, a rodzice co kilka minut powtarzają: może sobie darujemy?

Wracając do samych książek. Co tu dużo mówić, ogromnie wciągają! Nie są to książki na jeden raz, dzieci chętnie do nich wracają i razem z Nelą poznają świat.

12. Jak zdobyć Nagrodę Nobla?

To książka dla starszych dzieci. Myślę, że tak 8+. Oczywiście, jeśli chcemy, aby nasze dziecko zdobyło kiedyś Nagrodę Nobla to jak najbardziej możemy mu ją czytać wcześniej. Nawet do kołyski, ale nie ręczę za to ile z tego zrozumie ;)

Dla starszaka to prawdziwa skarbnica wiedzy! Jeśli nasze dziecko samo sięga po taką książkę – myślę że my rodzice możemy być z siebie dumni :)


To tyle na pierwszy raz. Ale spokojnie, książek u nas nie brakuje! Poza tym chętnie poznam Wasze sprawdzone propozycje. Śmiało dopisujcie swoje ulubione tytuły. Zarówno te przy których można się pośmiać, jak i takie, które uczą czegoś.

Udostępnij wpis

29 komentarzy

  • Agnieszka 17 listopada, 2016 at 20:06

    Mam jeszcze swój egzemplarz „Małego Księcia” z dzieciństwa ;) Piękna bajka! Nelę też lubimy czytać :))

    Odpowiedz
  • Zuza 17 listopada, 2016 at 20:35

    Mój chrześniak Kubuś ma dopiero 1,5 roku, ale jego biblioteczka też już pęka w szwach :) Miło jest patrzeć, jak taki malec sam łapie książkę i ją przegląda, albo podchodzi i prosi o przeczytanie. Oby mu zostało hehe :)
    Nasze ulubione pozycje książkowe to:
    1. Taksówka Romka – seria Mały Chłopiec
    2. Wóz strażacki Jacka – seria Mały Chłopiec
    3. Kolejka Błażeja – seria Mały Chłopiec
    4. Bylem taki grzeczny! – Jen Porter
    5. Hałaśliwe gospodarstwo – książeczka dźwiękowa
    6. Pierwsza książka mojego dziecka – Fundacja „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”

    Odpowiedz
  • salusiowo 17 listopada, 2016 at 20:50

    My również lubimy czytać ! Bardzo podobają mi się propozycje!

    Odpowiedz
  • Dominika 17 listopada, 2016 at 21:07

    Moje rodzeństwo (6 i 7 lat) kocha książki! Dzien kiedy nie mozna poczytać przed snem, bo np jest zbyt pozno, to dzien stracony i największe nieszczęście na świecie! U nich teraz na tapecie Dzieci z Bullerbyn, Karlsson na dachu i powoli zaczynają Harrego Pottera :)
    Mamoko było jedna z ich ulubionych książek, tak samo Mały książę ;)
    Małgosia jak była młodsza uwielbiała serie książek o Nusi :) pamietam, jak raz czytałam jej jedno opowiadanie 17 razy pod rząd! A Jasio był (i nadal czasem jest) dużym fanem Koszmarnego Karolka :) polecamy!

    Odpowiedz
  • Andrzej 17 listopada, 2016 at 21:31

    jest mi zwyczajnie wstyd! z wymienionych znam tylko 4 pozycje. Moja córeczka jest obecnie na etapie wyrywania i zjadania kartek, bez wzgledu na ich treść. haha moja ulubiona „bajką” jak bylem maly to byla Biblia obrazkowa…. ale to bylo dawno i nie prawda.

    Odpowiedz
    • Alicja 17 listopada, 2016 at 22:04

      Moja córka ma 2,5 roku i u nas właśnie na topie są obrazkowe opowieści biblijne.”Co ci przeczytać?- O Bogu, że nie ma picia” (czyli wesele w Kanie ;) ).
      A poza tym jej miłością jest Tupcio Chrupcio i „Murzynek Bambo” :)

      Odpowiedz
  • maminka 17 listopada, 2016 at 22:52

    U nas każdego wieczoru 3 letnia córeczka pyta „pocytas mi mamusiu?” albo „pocytas mi tatusiu?” i zaraz biegnie wybrać sobie książeczkę. W naszej mini biblioteczce domowej są m.in.: Seria opowiadań Poczytaj mi mamo, Biblia dla najmłodszych, O niesfornych zwierzątkach, Wiersze Juliana Tuwima, Zestaw baśni klasycznych itd…

    Odpowiedz
  • Ania 18 listopada, 2016 at 09:25

    My polecamy:
    „Dzieci z Bullerbyn” – ponadczasowo przyjaźni.
    „Zezia i Giler” – współcześnie o tradycyjnych wartościach i rodzinie.
    „Labirynt Lukrecji” – baśniowo o akceptacji i miłości.
    „Pan Kuleczka” – z humorem o codzienności.
    „MAPY” Mizielińskich – bo można podróżować po świecie bez wychodzenia z domu.
    „Karolcia” – o magii i magii wyobraźni (+sentyment z dzieciństwa ;))

    Z podanych przez Ciebie pozycji kochamy szczególnie Małego Księcia, Pippi i Asiunię!
    zdecydowanie WARTO CZYTAĆ od najmłodszych lat – pozostaje nieszkodliwy nałóg do końca życia ;)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 20 listopada, 2016 at 20:54

      Właśnie czytamy Karolcię! W następnej kolejności planujemy „Dzieci z Bullerbyn” ;)

      Odpowiedz
    • Ania 30 listopada, 2016 at 21:29

      moja córcia własnie kończy „Dzieci..” i już zastanawia się jak będzie żyć bez tej codziennej dawki nowych przygód ;)

      Odpowiedz
  • Magdalena 18 listopada, 2016 at 10:05

    Moja córka uwielbia „Szary Domek ” najczęściej wracamy do tej książeczki , więc chyba musimy przeczytać Jędrusia :) .Kiedy syn był mały musiałam mu czytać wszystkie książki po kolei aż nie zasnął czasem czytałam nawet trzy godziny , czasem przewijałam kilka cieniutkich czasem kawał grubej :)

    Odpowiedz
    • Agnieszka G 18 listopada, 2016 at 13:45

      Potwierdzam….SZARY DOMEK…to fantastyczna książka….także i u nas jest to numer 1. Szczerze polecam. Czytając ją po raz pierwszy sama byłam ciekawa jak się akcja rozwinie…i oczywiście interesowało mnie rozwiązanie zagadki kto parzy herbatę w czajniku :)…jest to jedna z tych książek, które czytając je po raz kolejny zwracają naszą uwagę na coraz to nowe szczegóły….

      Odpowiedz
      • Magdalena 18 listopada, 2016 at 16:46

        Dokładnie tak jest, pamiętam jak córka zasneła kiedy czytałam jej pierwszy raz to siedziałam u niej na łóżku i musiałam odrazu odczytać do końca taka byłam ciekawa co jest dalej ;)

        Odpowiedz
        • Szafeczka 20 listopada, 2016 at 20:55

          Nie znamy „Szarego Domku” – musimy nadrobić! :) Dzięki dziewczyny!

          Odpowiedz
  • Gosia Domańska 18 listopada, 2016 at 13:48

    Moja córka kocha książki. Czytam jej bardzo dużo (sama jeszcze nie potrafi, ma 6 lat). Obecnie czytamy „Tajemniczy ogród”, córka strasznie zasłuchana. Czytałyśmy niedawno Pożyczalskich i na pewno przeczytamy kolejne tomy. Nela i Pipi już za nami, do Neli często wracamy. Pozdrawiamy :)

    Odpowiedz
  • Edyta 19 listopada, 2016 at 00:14

    Jak byłam dość mała uwielbiałam książkę „Mała księżniczka” mimo że jest bardzo smutna. Ulubionymi były też wszystkie części Harrego Pottera :)

    Odpowiedz
  • Siostry Andrzejewskie 19 listopada, 2016 at 12:46

    „Mały książę” to nasza ulubiona książka z dzieciństwa! :)

    SiostryAndrzejewskie

    Odpowiedz
  • Klaudia 19 listopada, 2016 at 18:31

    Dziewczyny a czy te ksiazki beda odpowiednie dla 3latki? moja Ala uwielbia gdy jej czytamy wlasnie zaczelam wymieniac ksiazki z jej biblioteczki i szukam ciekawych pozycji..

    Odpowiedz
    • Szafeczka 20 listopada, 2016 at 20:57

      Myślę, że wszystkie się nadają ;) No może poza ostatnią pozycją z naszego rankingu ;)

      Odpowiedz
    • mama okruszkowa 21 listopada, 2016 at 16:28

      Dla 3latki polecam”
      „Gdzie jest moja czapeczka”
      „Otwórz bardzo ostrożnie. Uważaj na palce”
      „Przemyt”
      „Co?!”
      „Książka bez obrazków”
      Sa to bardzo humorystyczne książki, które dla mojego trzylatka są bardzo atrakcyjne, i nadal bawią również moją pięciolatkę:)
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • mama okruszkowa 21 listopada, 2016 at 16:30

    Nie wiem czy znacie, moja córa uwielbia, a ja uważam te książki za fenomenalne. „Ziuzia”, „Ziuzia i coś niezwykłego” i „Ziuzia i dom na głowie”.
    Pozdrawiam:)

    Odpowiedz
  • 50style.pl 22 listopada, 2016 at 11:17

    Do listy dopisałabym Kubusia Puchatka, Doktor Dolittle i jego zwierzęta i Dzieci z Bullerbyn (uwielbiam!)

    Odpowiedz
  • Marta 22 listopada, 2016 at 12:52

    Absolutne hity 1-2/3lata:
    „Księga dźwięków” – dla najmłodszych
    „Bobo. Hostoryjki obrazkowe dla najmłodszych” oraz „Bobo poznaje świat” – proste w przekazie, urokliwe (2-3lata)
    „Babo chce” wyd. Zakamarki

    „Mały książe”, „Dzieci z Bullerby” -tak!
    ale również
    „Mysi domek. Sam i Julia” – ilustracje!!! do tego cudnie napisane
    seria „Ulica czereśniowa”
    „Yeti” wyd. Zakamarki
    „Prezent dla Cebulki” – nie tylko na Święta:)

    „Moje szczęśliwe życie” – przepiękna, nieprzerysowana, wzruszająca, mądra książka (jest też „Moje serce skacze z radości” i „Kiedy ostatnio byłam szczęśliwa”)

    Odpowiedz
  • Karolina 8 stycznia, 2017 at 12:48

    Oczywiście dodałabym do listy „Kubuś Puchatek” A. Milne :) Ale jakże piękna jest bajka „Zielony i Nikt” i pozostałe 2 książki z tej serii. Inaczej książka odbierana oczami rodzica i oczami dziecka :)

    Odpowiedz
  • KATARZYNA 8 stycznia, 2017 at 13:00

    Ostatnio nasze ulubione „Felek i Tola” oraz „Nudzimisie” :-)
    Pozdrawiam :-)

    Odpowiedz
  • Wandzia 13 września, 2017 at 16:14

    Pamiętam czasy kiedy ja jeszcze przerabiałam w szkole Małego Księcia :)

    Odpowiedz
  • Mama Aśka 6 lutego, 2018 at 09:29

    Nauka płynąca z historii Michasi i jej kotka Łobuza jest jasna i przekonująca, a ponadto pozostawia czytelnika z poczuciem, że to od niego zależy, jak pokieruje własnym życiem i w jakiej mierze wypełni je dobrem.

    Polecam książkę Marleny Rytel „Potworna Michasia” – uczy i bawi :)

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4811472/potworna-michasia

    Odpowiedz
  • Domi 11 czerwca, 2018 at 14:20

    Jakie wspaniałe książki! A ja ostatnio trafiłam na powieść „Był sobie szczeniak: Ellie” i to według mnie też wspaniała propozycja! :)

    Odpowiedz
  • Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Zobacz najnowsze wpisy!