by Karolina

Bajeczna Castelmola i kadry ośmiolatki

Podróże - Szafeczka - 27 czerwca, 2016

Wróciliśmy! Rano pisałam o tym, żeby Adriana zachęcić do obrabiania zdjęć, no i się udało ;) Dzięki! Taka motywacja pod postacią WAS, czekających na nowy wpis i na nową porcję zdjęć, to właśnie kwintesencja blogowania :)

Dziś chcę Was zabrać do miasteczka tak uroczego, że sama nie mogłam wyjść z podziwu! Castelmola to po pierwsze genialny widok na zatokę, morze Jońskie i „czubek włoskiego buta”, po drugie cudowny „leniwy” klimat włoskiego miasteczka, a po trzecie wąskie i kręte uliczki. Te uliczki to dokładnie to na co liczyłam lecąc na Sycylię! Wszystkie do siebie podobne, a jednak każdą z osobna można się zachwycać i wyłapywać kolejne detale. Dla wielu to najpiękniejsze miasteczko całej Sycylii!

Te zdjęcia są czymś więcej niż tylko relacją czy skrótem naszej wycieczki. Te zdjęcia to moje ŻYCIE, moje WYŚNIONE CHWILE i realizacja NAJSKRYTSZYCH MARZEŃ! Wspólna przejażdżka białym włoskim fiacikiem, wspólne spacery, espresso pite przy barze i nasza córka przejęta tym, że może robić zdjęcia. Nie swoim telefonem, ale naszym wielkim aparatem! Dzielnie zawiesza go na szyi, łapie ostrość, kadruje… Patrzę na nią, patrzę na męża i zaczynam mrugać szybciej, bo czuję, że zaczynają mi się pocić oczy… Tak po prostu, ze szczęścia, z tego jak czuję się szczęśliwa w takich chwilach.

Jednak jeszcze zanim przejdziemy do samych zdjęć, chciałabym odpowiedzieć na jedno pytanie, które już kilka osób mi zadało. CZY MY W OGÓLE ODPOCZYWAMY PRZY TAKICH WYJAZDACH? Muszę zacząć od tego, że jest mi niezmiernie miło, że w ogóle pomyślałyście w ten sposób… że doceniacie naszą pracę i że „martwicie się” czy odpoczniemy ;) Już spieszę z wyjaśnieniami!

1. Długo na miejscu nie usiedzimy!

Przede wszystkim niezależnie od miejsca, długo w jednym miejscu nie wytrzymamy. Polecieć na Sycylię i leżeć cały dzień nad hotelowym basenem? Nie ma mowy! Byliśmy trzy razy na plaży, dwa razy na basenie – za każdym razem nie dłużej niż 3h. Później nogi same zaczynają w miejscu przebierać ;) Totalnie nie rozumiem ludzi, którzy jadą pierwszy raz w tak cudowne miejsce jakim jest np. Sycylia i nie ruszają się poza teren hotelu… Po co więc wydawać tyle pieniędzy na wyjazd?

2. Fotografia jako pretekst

Jak wiecie, kochamy fotografię. Często jest dla nas pretekstem, żeby się gdzieś ruszyć, gdzieś podejść, bo przecież będzie z tego super zdjęcie! Dzielimy się nimi z Wami, a część trafia do naszego prywatnego archiwum. Sam proces robienia zdjęć jest dla nas nieinwazyjny. Adrian doszedł do takiej wprawy, do takiego poziomu, że my w roli modelek często w ogóle zapominamy o tym, że te zdjęcia robi :)

3. SCHODY

Na Sycylii było tyle schodów, że nie było mowy o odpoczynku! ;) Chyba życiową formę zrobiłam! 150 schodów na śniadanie, tyle samo żeby wrócić… schody do sklepu, schody do miasta, schody na plażę… Polecam gorąco jeśli chcecie popracować nad nogami i pośladkami ;) Dodatkowo akurat kolejka do miasta była nieczynna, więc 60 pięter do miasta zaliczone razy cztery ;) Odpoczynek? Nie ma mowy! Nasi sąsiedzi też nie odpoczęli – a blogerami nie są ;)

4. Taka praca…

Prowadząc bloga, między innymi składa się z zdjęć, nie wyobrażam sobie ich nie robić jadać w tak piękne miejsce. To tak jakby bloger kulinarny poleciał do Japonii i nie napisał nic o sushi czy ramenie… wyobrażacie sobie to? :) No może Wy tak, ale blogerzy kulinarni raczej nie ;)

Podsumowując, były chwile na odpoczynek, ale cały wyjazd określam mianem aktywnego wypoczynku! Zapewne niedługo wybierzemy się na wieś i tam przy małym baseniku będziemy odpoczywać, grillując i ciesząc się bliskością natury. No chyba, że znów nas gdzieś wywieje… kto wie :)

A teraz zapraszam Was do cudownej Castelmoli! Jak Wam się podobają zdjęcia? Oczywiście każde zdjęcie, na którym jest Adrian, to kadr ośmiolatki! Odziedziczyła talent? ;)

Karolina: Koszula – Zara | Spodnie – Stradivarius |  Espadryle – Wojas (mega mięciutka wkładka!)

Adrian: Koszula i spodnie – Zara | Buty – Wojas

Udostępnij wpis

24 komentarze

  • Adzia 27 czerwca, 2016 at 19:40

    Bajeczne miejsce! Zdolna corcia:-) pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Aleksandra 27 czerwca, 2016 at 19:42

    Cuuuuuuudne zdjęcia i cudni Wy, niesamowita magia bije z tych fotografii, zaslugujecie na te momenty i na siebie. Buziaki dla Was:* ❤❤❤

    Odpowiedz
    • Szafeczka 28 czerwca, 2016 at 19:44

      Ślicznie dziękujemy!! <3 <3 <3 buziaki! :)

      Odpowiedz
  • Monika | wikilistka.pl 27 czerwca, 2016 at 19:47

    Jesteście nieprzemijającą inspiracją jako rodzina, serio! Wszyscy dookoła by tylko narzekali, że za młodzi na dzieci – ileż ja się tego nasłuchałam, no pojęcia nie macie ;) A Wy pokazujecie, że można, że jest fajnie, że jest zaje…fajnie. Za każdym razem jak widzę zdjęcia, to myślę sobie ” a Ty co dziś zrobiłaś z aparatem, no co?”, jak widzę kadry z wyjazdów to mam ochotę na już teraz bukować bilety ( tylko zazwyczaj budżet ze mną nie współpracuje niestety ;))
    O właśnie, Karolina – napiszecie wpis o tym jak taki wyjazd zorganizować na własną rękę? Gdzie szukałaś noclegu, jak znaleźć tanie bilety i na co zwrócić uwagę (np. przed nami pierwszy lot samolotem prawdopodobnie we wrześniu i ogarnęłam, że np. w sierpniu bilety są 2 x droższe niż we wrześniu i że lepiej zamiast 1 dużej walizki kupić 3 podręczne ;), ile kosztuje np. jedzenie na miejscu, wypożyczenie auta, jakieś promy czy taksówki itp ?

    Odpowiedz
    • Szafeczka 28 czerwca, 2016 at 19:53

      Dziękujemy pięknie :* Co do wyjazdów, czasem lepiej za długo nie myśleć ;) Spakować co najpotrzebniejsze i ruszyć w drogę! Co do organizacji wyjazdu, to niebawem zrobimy cały wpis o tym, bo jak widzę po komentarzach, zainteresowanie jest spore :)
      Ale pogodzić trzeba się z jednym, nigdy nie da się zaplanować wszystkiego ;) Co do bagażu, to zależy. Jeśli czarter to bajka i bierzesz ile wlezie, jeśli tanie linie, to robi się akrobacja, bo bagażu kupować się nie opłaca i lepiej z podręcznym. U nas niestety jeden podręczny to sam plecak foto, więc i tak jeden bagaż rejestrowany musimy mieć. Wypożyczenie auta na Sycylii, bez szukania, tylko w najbliższej wypożyczalni to koszt od ok 55EUR za dobę. Nasz Fiacik był wyceniony na 65EUR. Podkładkę dostaliśmy gratis, ale w sieciowych wypożyczalniach często za nią doliczają.
      Mam nadzieję, że wpis który „na dniach” opublikujemy pomoże w rozwianiu wątpliwości ;) Ściskamy całą rodzinką :*

      Odpowiedz
      • Monika 28 czerwca, 2016 at 21:40

        Czekam z niecierpliwością na ten wpis, a jeśli wybieracie się na See Bloggers (albo jakkolwiek do Trójmiasta) to zapraszam na kawę i ciacho!

        Odpowiedz
  • Justyna 27 czerwca, 2016 at 19:48

    Niedługo uczeń przerośnie mistrza! :) Jak zobaczyłam fiacika od razu przyszła mi na myśl piosenka: https://www.youtube.com/watch?v=FC4IfnIfrM8. :)

    Odpowiedz
  • Kasia 27 czerwca, 2016 at 19:49

    Zdjęcia są przepiękne ! <3

    Odpowiedz
  • Patrycja 27 czerwca, 2016 at 20:14

    Córka rośnie na świetnego fotografa :)

    Odpowiedz
  • Patriszja 27 czerwca, 2016 at 21:08

    Kochani uwielbiam Was! Przede wszystkim tekst „150 schodów na śniadanie” jest the best od dziś w dodatku co Wy tak wszyscy pod kolor?:)))

    Odpowiedz
    • Szafeczka 28 czerwca, 2016 at 19:47

      haha tak jakoś wyszło :D ubrałam się pod kolory męża :D

      Odpowiedz
  • salusiowo 27 czerwca, 2016 at 21:17

    Pięknie tam!! – uwielbiam takie uliczki… zakamarki…
    Autko – też extra! ;)

    P.S. talent 100% po tacie!

    Odpowiedz
  • kasia 28 czerwca, 2016 at 08:01

    aspodniczka Nikoli skąd?

    Odpowiedz
    • kasia 28 czerwca, 2016 at 08:02

      piekne zdjęcia ,klimat i WY , idealna rodzinka <3

      Odpowiedz
    • Szafeczka 28 czerwca, 2016 at 19:48

      Dziękujemy! Spódniczka z 5.10.15 :)

      Odpowiedz
  • Dwa+Trzy 28 czerwca, 2016 at 09:57

    No moi drodzy, a zwłaszcza Tato Adrianie – rośnie Ci konkurencja !!!!

    Odpowiedz
  • rose_whiff 28 czerwca, 2016 at 15:07

    Widać, że mama też nie zostaje w tyle i też nieźle fotografuje :D. Świetnie się patrzy na Was i na te piękne zdjęcia. Pozdrowienia dla całej rodzinki :*

    Odpowiedz
    • Szafeczka 28 czerwca, 2016 at 19:49

      Jak mi się wszystko na aparacie poustawia to zrobię zdjęcie :D ale obróbka to zasługa już w 100%-tach męża :)

      Odpowiedz
  • Pani Woźna 28 czerwca, 2016 at 21:19

    To już chyba fotografa nie musisz szukać :)

    Odpowiedz
  • A. 29 czerwca, 2016 at 12:54

    Castelmola – wkradł Wam się chochlik :)

    Odpowiedz
  • smile please 19 lipca, 2016 at 11:22

    Niech Mąż wreszcie uśmiechnie się na zdjęciach! :) Nie jest to złośliwa uwaga, ale na pewno zdjęcia (nie tylko w tym wpisie) byłyby jeszcze piękniejsze, gdyby na zdjęciach z Żoną, czy Córką był pięknie uśmiechnięty! A tak czasami odnoszę wrażenie, że wygląda na „znudzonego”.
    Pozdrawiam i życzę samych wspaniałych chwil!

    Odpowiedz
  • Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Zobacz najnowsze wpisy!