by Karolina & Adrian

Co to w ogóle za imię? Polskich nie było?

Okiem rodzica - Szafeczka - Październik 12, 2016

Co jakiś czas dodaję na FB posty z cyklu „poznajmy się bliżej”. To fajny i szybki sposób zobaczenia kto tutaj do nas zagląda i jak wygląda ta nasza szafeczkowa społeczność. Przecież blog to nie tylko komunikacja w jedną stronę! Często pytam Was o zdanie, opinie, a konkursy organizuję tak, żeby poznać historie z Waszego życia. W postach na FB pytałam już o wiek dzieci, ilość dzieci, a ostatnio zapytałam o imiona Waszych pociech. Setki komentarzy. Imiona tradycyjne, unikalne, piękne, też te popularne… ale wśród tego zdarzały się również komentarze ironiczne, złośliwe czy z pretensją.

I tak sobie myślę… że niby Marsa chcemy kolonizować, sztuczną inteligencję tworzyć, Nike w końcu wypuszcza buty z Powrotu do przyszłości, a my nie możemy nauczyć się czegoś tak prostego – SZACUNKU. Pojąć tego nie mogę, bo z mojego punktu widzenia, szacunek jest mniej angażujący i wymagający niż to dopieprzanie się do wszystkiego co dla danej jednostki jest INNE. To tak samo jak z tymi wadami, które na przykładnie mojego krzywego palca opisywałam.

Nie twierdzę, że było dużo takich opinii, że rzucały się w oczy, czy były uciążliwe. Na dobrą sprawę było ich kilka. Jak na zakres tego co możemy w Internecie przeczytać, to w sumie nic takiego. Jednak i tak uważam, że takich komentarzy nie powinno być wcale. Znów wychodzi na to, że dzieci w tym swoim lekko naiwnym postrzeganiu świata, są doroślejsze od nas… niby dorosłych.

Gdzie jest ta granica tego co normalne, a tego co złe, wymyślne i dziwne?

Cóż, każdy w głowie ma swój zbiór norm. To my wpajamy dzieciom normy. Tego że tak się powinno, tego się nie robi. To od nas zależy jak dziecko reaguje na rzeczy nowe, nieznane, INNE. Uczymy co mieści się w ramach tego co dla nas akceptowalne, a co poza nie wykracza. Szkoda jednak że często rodzice przekazują wraz z tym dość wąski horyzont. Nawet nieświadomie! Jeśli ktoś nie potrafi zaakceptować wyróżniającego się imienia, to co się dziwić, że na każdym kroku widzi wrogów Ojczyzny. To osobny temat, szeroki jak pismo pierwszoklasisty, ale dzieci widzą i słyszą więcej niż nam się wydaje. W niezauważalny sposób przekazujemy im swoje podejście do życia i ludzi. Heheszki, niewinne żarciki, a później zdziwienie, że dziecko dokucza koleżance z ławki.

Czy dzieci same z siebie będą śmiać się z czyjegoś imienia?

Raczej nie. No chyba że skojarzy im się z czymś śmiesznym ;) Dla dzieci nie ma czegoś takiego jak „normalne imiona”. One oglądają bajki, czytają książki czy grają w różne gry i raczej obyte są z tym, że różni bohaterowie nazywają się inaczej niż tylko Ania, Tomek i Kasia (nie ujmując oczywiście nikomu).

Czy nie możesz dziecku dać normalnie na imię? Ciekawe ile kobiet usłyszało już takie zdanie w życiu. Ciekawe też co to znaczy normalne… Ja na przykład mojego imienia nie cierpię. Serio. Jak byłam mała to marzyłam o tym, aby je zmienić. Karolina. A fuj. Kojarzy mi się tylko z jakąś oziębłą królową. Swoją drogą (wg Wikipedia) to imię pochodzenia starogermańskiego. Czyli normalne czy nie? Dobre polskie imię czy jednak nie? A co z Adrianem? No to za imię? Na pewno nie POLSKIE! Co z naszymi pięknymi imionami? Stanisława, Władysław, Mścigniew czy Włościsława? Nigdy nie dogodzisz – i nie musisz! Bo tak samo jak to czy kromkę smarujesz masłem czy margaryną, nie powinno to nikogo interesować, a już na pewno przeszkadzać! Dlatego jeśli stoisz właśnie przed tym (zazwyczaj) trudnym wyborem imienia dla swojego dziecka, nie daj się zastraszyć i nie daj sobie wmówić, że musisz polecieć klasyką. Zrób tak jak czujesz!

Poza tym i tak większość z nadawanych imion, które wydają się być polskie, wcale takie nie są. Anna? Hebrajskie. Michał? Biblijne/hebrajskie. Katarzyna? Greckie, od słowa katharós. Można tak długo… To że popularne, wbite w naszą świadomość, wcale nie znaczy że jest polskie.

.

Zaczęłam od imion, przez światopogląd, aby skończyć znów na imionach. Ale to właśnie tak jest, że całe nasze życie, życie naszych dzieci, to jacy jesteśmy i jakie dzieci wychowujemy, składa się z takich drobiazgów, a nie z tego jacy jesteśmy od święta.

Udostępnij wpis

48 komentarzy

  • Iza Październik 12, 2016 at 18:13

    A skąd pomysł na Nikolettę? (Swoją drogą, bardzo ładne imię!)

    Odpowiedz
    • Szafeczka Październik 12, 2016 at 18:16

      To imię już dużo wcześniej miałam w głowie. Po prostu bardzo mi się spodobało, bez żadnych zawiłych uzasadnień ;)

      Odpowiedz
      • Magda Październik 12, 2016 at 18:50

        Nikoletta to piękne imię. O wiele ładniejsze od zwykłej Nikoli. I można je zdrabniać na tyle sposobów. A pełne jest pełne takiej gracji i klasy. Gratuluję!

        Odpowiedz
  • Sara Październik 12, 2016 at 18:38

    Ja mam 24 lata i mam na imię Sara. Uwielbiam to imię i nie wyobrażam sobie, że mogłabym nazywać się inaczej, ale często spotykam się z nieskrywanym zdziwieniem, zwłaszcza w przypadku starszych osób. A najśmieszniejsze jest to, że nikt nie pamięta, że jest to imię hebrajskie, (swoją drogą w tym języku znaczy „księżniczka”) pochodzenia biblijnego i tak miała na imię żona Abrahama :) Moja mama nie raz opowiadała mi, że ludzie ją pytali czy „nie bała się tak odważnie nazwać dziecko tyle lat temu”. Ja się strasznie cieszę, że moi rodzice się nie bali i serdecznie nakłaniam wszystkich przyszłych rodziców, żeby przy wyborze imienia kierowali się własnym przeczuciem, nie odczuciami sąsiadów czy pani z warzywniaka (nikomu, rzecz jasna, nie ujmując!) :)

    Odpowiedz
    • Sara Październik 13, 2016 at 19:59

      Też mam na imię Sara i również też tak uważam! Nie chcialabym się nazywać inaczej! Jest to piekne oryginalne imie o fajnym znaczeniu swoja drogą. ;p :-)

      Odpowiedz
    • Dawid Październik 14, 2016 at 11:06

      Księżniczka, a dokładniej chyba ,,matka narodów”

      Odpowiedz
      • Iza D Luty 26, 2017 at 21:04

        Moja druga cóka miała być Sara, ale wyszedł synek (z czego się oczywiście cieszę). Ale jeśli kiedyś jeszcze doczekam się córki, to tak będzie miała na imię.

        Odpowiedz
    • Sara Luty 26, 2017 at 21:28

      Też mam na imię Sara i też mam 24 lata :) oczywiście mi bardzo podoba się to imię, ale nienawidzę gdy ktoś mówi ‚O. Mój pies miał tak na imię ‚ no po prostu nienawidzę!! :/

      Odpowiedz
  • Ada Październik 12, 2016 at 19:12

    A ja mam na imię Adrianna. Ada. Włoskie imię, niby popularne, a jednak wielu ludzi dziwi. Adrianna? Adriana? Słyszałam wiele śmiesznych wersji, wypowiadanych przez nauczycieli/ wykładowców. „A jak sie pisze? Naprawdę przez dwa n? ” „dlaczego ludzie mówią do Ciebie Ada!?” Bo tak jest krocej, a równie ładnie. Naprawdę nie rozumiem zdziwienia nad moim imieniem, nie jest tak popularne jak Asia czy Ola, ale nie jest przecież jakies egzotyczne… ludzie powinni nauczyc sie tolerancji, serio. Wszystkim byloby latwiej :) a imię to przecież część nas, cos z czym sie identyfikujemy, wiec jakiekolwiek uwagi sa chyba poprostu nie na miesjcu…

    Odpowiedz
  • Ada Październik 12, 2016 at 19:14

    Ah, dodam jeszcze, ze mam 22 lata, a mojej mamie nikt sie nie mógł na dziwić, ze daje dziecku takien’dziwne’ i ‚obce’ imię…

    Odpowiedz
  • Justyna Październik 12, 2016 at 19:27

    Mi też tak strasznie się moje imię nie podobało, ale nastoletni człowiek tak ma :p My z mężem już od dawno (chociaż na razie nie planujemy dzieci) mamy wybrane że damy na imię dziewczynce Kornelia. Gdy w rodzinie ma się pojawić dziecko to drżę w niecierpliwości, aby nikt tak nie dał :) Ale z drugiej strony wolę takie właśnie wyszukane imiona niż co drugie dziecko ma na imię Julia, Maja, Zuzia, Kuba, Wiktor, Kacper.

    Odpowiedz
    • Julia Październik 12, 2016 at 22:51

      W poście mowa o tolerancji, a tu jakis wyrzut w strone popularnych imion. Co w tym złego, ze wiele dzieci ma takie same imiona? Czy to cos zmienia? Niech kazdy robi co czuje i co mu sie podoba :)
      PS Mam na imie Julia i mimo, ze jest takie popularne nie znam drugiej Julii ;)

      Odpowiedz
      • magda Grudzień 22, 2016 at 10:44

        Bo popularne jest teraz. Nie dwadzieścia lat temu na przykład. Ja zostałam mamą córki 8 lat temu. Bardzo mi się wtedy podobało Julia i nadal bardzo mi się podoba. Można by je zdrabniać Juleczka, Juleńka, Jula, lub po prostu Julia. W każdej wersji dla mnie brzmi pięknie. Jednak wtedy już własnie przypadał szczyt popularności nowo narodzonych Julek i dlatego, z żalem, zrezygnowałam z tego imienia, a raczej dałam tak na drugie imię, a na pierwsze takie imię, że nieraz słyszałam niepochlebne uwagi. Trudno. Natomiast synowi chciałam dać na imię Adaś i gdyby córka była synem, tak miałaby na imię. Ale potem, zanim urodził się syn, Adasiów już też było dużo. A w tym, że imię jest popularne nie zmienia nic w ich piękności. Natomiast już w wygodzie trochę. Trzeba za każdym razem dodawać nazwisko na przykład, żeby było wiadomo, o kogo chodzi. Ja się bałam tego właśnie, że połowa klasy mojej córki to będą Julki. A nie ma żadnej ;)

        Odpowiedz
    • Gracja Październik 13, 2016 at 15:12

      Wolisz… ja również mam na imię Julia i nie znam drugiej Julii. TE imiona popularne TERAZ sa nadawane podkreślam NIEDAWNO. 25 lat temu nie było :)

      Odpowiedz
  • Nikola Październik 12, 2016 at 19:37

    Bardzo trafny tekst! Macie stosunkowo bardzo pozytywnych czytelników, więc takich komentarzy jest mało, ale na różnych forach dla przyszłych mam można się naczytać strasznych komentarzy… Ja również mam na imię Nikola i gdy byłam dzieckiem, to zdarzało mi się bardzo go nie lubić, np. wtedy, gdy dzieci nie mogły zapamiętać, jak mam na imię. Potem zainteresowałam się genezą imienia i gdy poznałam jego znaczenie, to bardzo je polubiłam, ale ile razy trafiłam na jakieś komentarze, a nawet artykuły, że to patologia itd… No niestety. Ale mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni.

    Odpowiedz
  • Agaa Październik 12, 2016 at 20:14

    Ogólnie imiona polskie mi się nie podobają, tylko takie unikalne, inne np. Mirela lub inne … A po za tym ja zamierzam dać swojemu dziecku zagraniczne imię …. To się robi już naprawdę nudne i wałkowanie tego tematu i tych kretyńskich komentarzy …

    Odpowiedz
  • Magda Październik 12, 2016 at 21:00

    Ciesze się ze to przeczytałam , ostatnio rozmawiałam o tym samym z mężem , nasza starsza pociecha ma niepolskie imię i juz w szpitalu były zgrzyty .Mówię wczoraj mężowi patrz jesli mielibyśmy dziecko i chcielibyśmy nadać mu imie Jesus .To bo by to było ,w urzędzie pewno by nie wiedzieli czy mogą to wpisać w ogóle. Chcieliśmy nazwać syna Hamish ale rodzina by się pochorowała więc zrezygnowaliśmy …. w innych krajach niema problemu jest North , Chelssa , a u nas nazwijcie dziecko Północ …W pewnych sprawach nasz kraj to taki zaścianek … jak ubierzesz się modnie na spacer z psem to Cię wyśmieją że z psem się ubrała jak na pokaz mody a jak wyjdziesz w dresie to będą gadać , że w dresie zaniedbana łazi :)

    Odpowiedz
  • Karola Październik 12, 2016 at 21:32

    Karolino, miałam podobnie. Jako dziecko nie lubiłam swojego imienia, głównie ze względu na dzieci śpiewające Poszła Karolinka do gogolina i piosenkę z reklamy lalki o tym samym imieniu; ale też dlatego że wydawało mi się brzmieć ciężko. Jak słoń w składzie porcelany. A teraz znam genezę imienia, studiuję za granicą i się trochę wkurzam jak ktoś nie może go wypowiedzieć poprawnie ;)

    Odpowiedz
  • Angelina Październik 13, 2016 at 16:39

    Z jednej strony ok,wolność Tomku w swoim domku,z drugiej strony warto pomyśleć,czy imię nie przysporzy dziecku na codzień jakichś głupich problemów(nie mam na myśli wyśmiewania oczywiście). Ja mam zawsze problem z jakimiś sprawami administracyjnymi,podawaniem imienia prze telefon,bardzo często jest źle zapisane w jakichś dokumentach i może to nie jest jakieś baaaardzo problematyczne,ale na dłuższą metę po prostu uciążliwe i denerwujące (mimo że lubię swoje imię ;) )

    Odpowiedz
  • matylda Październik 13, 2016 at 19:08

    A ja mam na imię Matylda Magdalena … czas dzieciństwa istny koszmar – ciotka Matylda, koza Matylda ,dopiero w okresie dorosłości byłam jedna , jedyna na roku , w pracy wszyscy wiedzieli która to Matylda. W domu wszyscy mówią do mnie Magda , jak ma być poważnie i oficjalnie wjeżdża Matylda. Ładne imię , dopiero teraz to doceniam . Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Basia Październik 14, 2016 at 00:29

      Matylda – uwielbiam te imię :) Kojarzy mi sie z Matyldą z Leona Zawodowca, który jest jednym z moich najulubieńszych filmów. Daliśmy córce na drugie Matylda – miałaby na pierwsze, ale pierwsze imię (Blanka) czekało na nią 5 lat :)
      Niedługo urodzi sie syn i aby dopełnić wizji jemu na drugie damy Leon

      Ja jestem Basia i całe dzieciństwo nie cierpiałam tego imienia. W sumie do dziś nie lubię, jak sie mówi do mnie Basia, już wolę Baha, czy Baśka. Tato mówi do mnie Bajda – o to lubię, kojarzy mi się z dzieciństwem

      Odpowiedz
      • Ola Październik 14, 2016 at 16:17

        A ja się właśnie zastanawiam żeby dac synkowi na imię Leon. Jakoś tak mi wpadło do głowy, też chyba przez ukochanego Leona Zawodowca ;) i też słyszę że oszalalam, bo co to za imię! Przez to ciągle się jeszcze waham. Z resztą jeszcze nie wiem czy nie będzie dziewczynka, Blanka jest ekstra :)

        Odpowiedz
        • Małgosia Październik 14, 2016 at 17:35

          Znam fajnego małego Leona :) Fajne imię :) choć moje córki przekręcały je na Lenon :)

          Odpowiedz
          • Ola Październik 14, 2016 at 21:02

            No właśnie, fajny taki mały Leon, ale zastanawiam się jak to by było z dużym Leonem, nie brzmi zbyt poważnie. Ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia. Zostało mi jeszcze ok. 5 miesięcy do przemyśleń :)

        • ingrid Październik 17, 2016 at 10:23

          pracuję z niemowlętami i Leonów jest coraz więcej:) Super imię.Takie pozytywne i można ładnie zdrobnić.

          Odpowiedz
      • Ala Grudzień 21, 2016 at 15:04

        Bajda jest ekstra :D

        Odpowiedz
  • diana Październik 13, 2016 at 20:34

    Prawda jest taka, że ludziom się nie dogodzi. Moja pięcioletnia córeczka ma na imię… Kasia. Ile ja się nasłuchałam, że takie niemodne imię dałam, takie oklepane i powszechne…

    Odpowiedz
  • Ania Październik 14, 2016 at 05:26

    Moj syn ma na imie Beniamin , corka Rozalia, mieszkajac w UK niestety czesto musze poprawiac pisownie w szkole czy innych instytucjach, zmieniaja mi na Benjamin i Rosalia, skroty to Ben i Rosi.
    Oczywiscie zgrzyty byly bo czemu takie dlugie , bo nawet zmiekczajac imie wychodzilo jeszcze dluzsze-Beniaminek, do corki zaraz rodzinka przylepila imie Roza , a ja zabronilam im tak mowic to calkiem inne imie i nie beda jej zmieniac.
    Teraz oczekuje Kasie ;)

    Odpowiedz
    • Marta Październik 14, 2016 at 22:07

      Ja też mam Rozalię, kocham to imie i już mając 13 lat wiedziałam. że tak nazwę córkę :) Osobiscie uważam, że każde imię jest piękne i trzeba zaakceptować wybór rodziców, bo być może wybór imienia ma dłuższą i ciekawą historię :)

      Odpowiedz
  • Brajanek Październik 14, 2016 at 08:31

    A ja mam na imię Brajanek i bardzo się cieszę, ze moi rodzice wpadli na taki oryginalny pomysł. Codziennie budzę się rano i mówię do siebie: No Brajanku wstawaj. Dzisiaj zdobędziesz świat ;)

    Odpowiedz
  • Joanna Październik 14, 2016 at 08:57

    Nienawidziłam swojego imienia bo w podstawówce, liceum i na studiach zawsze były nas 3 w klasie. Teraz sie przyzwyczaiłam, ale wole pełne imię niż Asia, a na Aśkę otwiera mi sie nóż w kieszeni! Poza tym jestem położna i jak słyszę kolejne imię Jasiu, Stasiu, Lena to szlag mnie trafia, ze znowu w klasie bedzie tych imion jak kusych psów. Można być oryginalnym, nadać imię proste, -ale mniej spotykane. Z drugiej strony jak słyszę Brajan, Rajan czy Andżelina to często cieżko mi nie zrobić głupiej miny.

    Odpowiedz
    • Paulina Luty 27, 2017 at 08:16

      Właśnie to jest nietolerancja. Niech Panią szlag nie trafia to nie Pani dzieci. Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • Anna Jaroszewska Październik 14, 2016 at 11:28

    Kurczę, rzadko czytam inne blogi, ale tak się złożyło, że Twój post wyskoczył mi na facebooku i mnie zainteresował. Strasznie nie lubię oceniania ludzi po tym, że jest w nich coś innego, „nienormalnego”. Niezależnie od tego czy to imię, sposób ubierania czy kolczyk w niestandardowym miejscu. Niestety, większość uczy swoje dzieci, że jak coś jest inne to jest złe albo głupie. Jest to bardzo przykra praktyka. Podobnie zresztą, wpajanie stereotypów…

    Pamiętam jak jeszcze na początku liceum oceniałam ludzi po wyglądzie. Miałam w klasie koleżankę, której nie znałam za dobrze, ale tleniła włosy, miała duży biust i lubiła różowe ubrania. Długo myślałam, że to taka „standardowa głupia blondi”, która ma pusto w głowie i jedyne o czym myśli to malowanie paznokci. A później poznałam ją bliżej i okazała się niesamowicie inteligentną kobietą. Od tamtej pory obiecałam sobie, że ani ja ani moje dzieci nie będziemy oceniać ludzi po wyglądzie i sama też przestałam się bać wyglądać tak jak JA chcę, a nie tak jak „jest normalnie” ;)

    Myślę, że to wszystko działa na tej samej zasadzie. Stereotypy, imiona, ocenianie książki po okładce… Mój syn będzie miał na imię Radomir. Piękne imię, ale mojej mamie się nie podoba, bo „jakieś dziwne”.

    Odpowiedz
  • Weronika Październik 14, 2016 at 12:03

    Świetny tekst. :)
    Również lubię swoje imię – zawsze wszyscy wiedzieli o kogo chodiz, jak mówili Weronika. Dopóki nie stało się modne i teraz jest bardziej popularne, ale ja nadal odwracam głowę jak ktoś krzyczy moje imię. :)

    Odpowiedz
  • Klaudia Październik 14, 2016 at 12:17

    Możemy być tolerancyjni ale nie umiemy. Sama nie umiem. Uważam za kretyńskie dawać dziecku na imię np. Brajan. W Polsce? Mamy kulturę jaką mamy i ciężko to zmienić.

    Odpowiedz
  • Iwona Październik 14, 2016 at 12:44

    Mieszkamy we Fr i dalam córce typowo słowiańskie imię: Milena. Ona jest jeszcze mala, jednak uwielbia swoje imię, często je powtarza. To imię nosilam ze 20 lat, a tu się okazuje, że we Francji na to imię jest moda i w grupie żłobkowej mojego syna, prawie każda dziewczynka ma na imię Milina, Melina, Mielina, Malina, Melanie itp…
    Gdyby urodziła się druga córka to byłaby Carmen.
    Synkowi daliśmy imię francuskie: Timothe. Mój mąż bardzo chcial dać mu podobne imię, bo : Thibaut. Teraz zaluje, że się nie zgodziłam, bo też myślałam co ludzie powiedzą…

    Gdyby była druga córka, to mialaby na imię Carmen.

    Odpowiedz
  • Yuni Październik 14, 2016 at 16:19

    Moja córka ma na imię Aurelia. Bardzo dużo słyszeliśmy niepochlebnych opinii na temat jej imienia, ale to było jedyne imię, które nam się podobało i do niej pasowało. Rodzinie w większości imię się nie podobało, ale musieli przywyknać. Ludzie, którzy spotykają się pierwszy raz z tym imieniem czasami mylą je z Amelią :P

    Odpowiedz
    • Eni Luty 26, 2017 at 20:43

      moja bratanica ma na imię Aurelia – ma 1,5 roczku ;) i imię do niej idealnie pasuje. Jej starsza siostra to Luiza. Ludzie też jak słyszeli te wybory się krzywili :) a jak dla mnie, dziewczynki mają oryginalne i mało spotykane imiona ;)

      Odpowiedz
  • Letty Październik 15, 2016 at 05:03

    I think it will always be a dilemma for the name you put your child, because there will be people who do like it and others not so much, the important thing is that you like it without falling into the ridiculous, it’s horrible when a child has a name that you can make fun.
    In México the most common names are right now Santiago, Ximena, Sofia, Renata, Aylin, Diego.
    The popular than ever go out of fashion: Juan Carlos, Manuel, Luis, Jesus, Paola, Karen, Karla.
    But unfortunately lately by American influence, some people put their children Brandon, Bryan, Dylan, Ashley, Alisson, Milton, Dereck, Brittany. These names are often mocked by classmate, because heard very American the name and very Mexican the last name.
    Anyway, I think it will always be very subjective the subject of names

    Odpowiedz
  • Klaudia Październik 21, 2016 at 01:40

    Ale tutaj jest też kwestia współgrania z nazwiskiem ….. Wymyślne zagraniczne imiona no średnio pasują z polskimi nazwiskami …. I myślę, ze jednak może to przysporzyć dziecku czy tez potem dorosłemu człowiekowi sporo problemów. Zwłaszcza że od jakiegoś czasu rodzice mają dowolność przy dawaniu imion dziecku o ile nie jest ono ośmieszające. CO jak ktoś zamarzy by nazwać córkę Konewka a synka Kasztanowiec?

    Odpowiedz
  • Pyrka Grudzień 21, 2016 at 14:46

    A ja swojemu synkowi mam zamiar dać (i to już za kilka dni) Sławomir. Od początku wiedzieliśmy z mężem, że chcemy ładne, słowiańskie imię. A drugie będzie miał po pradziadku – Mieczysław. Z drugiej strony mój znajomy Niemiec to się za głowę złapał, kiedy próbował wypowiedzieć tą konfigurację w połączeniu z „szeleszczącym” nazwiskiem ;)

    A mi dali Basia, i niestety tego imienia do dziś nie lubię. Może inaczej: do Basi się już przyzwyczaiłam, ale wersji międzynarodowej Barbara nie toleruję do dziś. A często się z nią spotykam, niestety ;/ Wielu osobom kojarzy się z Barbarą Streisand.

    Odpowiedz
  • Anna Luty 26, 2017 at 20:40

    Mam na imię Anna, a mój brat Piotr. Nigdy nie mogłam wybaczyć mamie takiego braku kreatywności. Kiedyś jako dziecko w przypływie emocji wykrzyczałam, że jak tylko dorosnę zmienię swoje imię. Teraz jako już dorosła kobieta przyzwyczaiłam się do tego, ale imienia nigdy nie polubiłam i chyba się to nie zmieni. Lubię rzeczy nietuzinkowe, wyjątkowe, sprawiają mi one dużą przyjemność, dlatego fakt posiadania jednego z najbardziej popularnych i oklepanych imion w tym kraju średnio przypada mi do gustu :) Teraz nie sądzę już, że rodzice mnie skrzywdzili, ale mogli wybrać lepiej :)

    Odpowiedz
    • Eni Luty 26, 2017 at 20:49

      również mam na imię Anna i mam sporo przykrych historii z tym imieniem, min głupie pioseneczki Anka Cyganka… itp. do tej pory jak ktoś do mnie mówi Anka to potrafię zwrócić uwagę, żeby tak do mnie nie zwracał. Imię akurat dał mi mój tata, bez konsultacji z mamą. Mama miała zamiar nazwać mnie Kinga, Martyna, Emilia lub Edyta. Na tą chwilę to już wolę Anna choć na Emilię nie pogniewałam się (najbardziej podoba mi się). Na szczęście będąc w szkole podstawowej nie było drugiej Ani, w gimnazjum też, dopiero w technikum miałam jedną koleżankę w klasie o tym samym imieniu. Także nie był źle, bardzo rzadko spotykałam moje imienniczki :)

      Odpowiedz
  • Dorota Luty 26, 2017 at 21:06

    Wszystko Ok, ale dzisiaj rano wyczytałam, że jakiemuś dziecku dano imię Eutanazja. I teraz pytanie: czy to imię nietuzinkowe? Owszem, małym dzieciom będzie wszystko jedno, ale później? Czy Eutanazja nie będzie czuła się nieswojo przedstawiając się?

    Odpowiedz
  • Dalia Luty 26, 2017 at 22:00

    Bądźmy szczerzy- „ładne” imię to pojęcie względne ;) ważne żeby podobało się rodzicom i w przyszłości dziecku.
    Ja mam 24 lata i rzadkie imię, które uwielbiam – narcystycznie uważam je, za jedno z najładniejszych imion dla dziewczynek – DALIA :D
    Dotychczas nie spotkałam żadnej innej Dalii, przez co ludzie łatwo mnie zapamiętują ;) Nie miałam tez styczności z negatywnymi komentarzami w kwestii imienia, wręcz przeciwnie wszyscy zawsze się zachwycają i chwalą wybór rodziców, mimo że nie jest to ‚polskie’ imię-świętej Dalii tez nie uświadczysz :P jedynym minusem jest ciągłe pilnowanie ludzi, żeby nie wpisali do dokumentów DaRii :D

    Odpowiedz
  • Estera Luty 27, 2017 at 08:58

    Ja mam na imie Estera. Uwielbiam to imie i nie wyobrażam sobie miec innego! Od czasow podstawowki az po studia przedstawiajac sie zazwyczaj slyszę „Jak? Sara?” mowię „Nie, E s t e r a” (mysle sobie, ze bedzie negatywna odpowiedz) po czym slysze „wow niespotykane, rzadkie ale jakże piekne imie” :) Niby banalne ale usmiech sie pojawia! Nigdy jeszcze nie spotkalam sie z złą opinia. Bardzo lubie swoje imie i ciesze sie, ze rodzice mi je dali! Sprawia, ze czuje sie wyjatkowa na swoj spoosb a kazdego dnia budzac sie mowie sobie „No panno Estero czas wstawac i zrobic cos innego niz zawsze”. Powinnismy kierowac sie naszym wlasnym wyborem a nie patrzec na to ci inni powiedza! Super post, pozdrawiam :*

    Odpowiedz
  • Kamila Luty 27, 2017 at 13:26

    Artykuł trafiony w sedno, idealnie opisane zjawisko komentowania i wyśmiewania imion. Rzeczywiście tak jest, że dorośli są bardziej ograniczeni niż dzieci i nie zdają sobie sprawy, ile krzywdy mogą wyrządzić. U nas też część osób nie może się pogodzić z tym, że będzie Kajetan (głupie docinki komentarze) a tak naprawdę – kogo to obchodzi?

    Odpowiedz
  • Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Nasz Instagram

    • Mimo e ju w Polsce mylami dalej jestemy w Budapeszcie!hellip
    • Wakacje to taki czas kiedy ja mog wymczy swoje dzieckohellip
    • Tyle osb zachwalao e w kocu postanowilimy sami sprawdzi jakhellip
    • Ju niebawem 8 rocznica lubu! A my dalej czujemy sihellip
    • Nie tak dawno jedzia w wzki a teraz ma juhellip
    • Dacie wiar e moje dziecko cieszy si z pocztku rokuhellip
    • To chyba bdzie nasza najpikniejsza sesja! Miejsce? Istnie magiczne trudnohellip
    • Pozazdrociam crce plecaka i sprawiam sobie o taki od razuhellip