by Karolina

Czekoladowe naleśniki na Dzień Dziecka

W kuchni - Szafeczka - 1 czerwca, 2014

Z okazji dzisiejszego święta przygotuję na obiad czekoladowe naleśniki! Nie dość, że będą pyszne to jeszcze zrobimy jest razem :)

Dzięki (dość) zdrowym składnikom, możemy podać naleśniki nawet najmłodszym! Możemy je jeść na śniadanie, obiad i deser ;) Przepis można dowolnie modyfikować dodając różne nadzienia, korzystając z ulubionych owoców, musów, dżemów, konfitur oraz kremów. Ja wybrałam nadzienie „na zdrowo” czyli z owocami, ale gdyby nie przeszedł mam w zanadrzu Nutellę ;)

Na pomysł podzielenia się z Wami tym przepisem wpadłam, gdy kupowałam olej kokosowy, który poleciała mi znajoma dietetyczka. To podobno najzdrowszy olej do smażenia. Ma też swoich przeciwników, ale co ich nie ma? :) Olej nie ma smaku, ale za to kokosowy aromat. Niektórzy używają go do smażenia nawet kotletów, ja tylko do potraw słodkich takich jak naleśniki czy racuchy. A Wy znacie ten olej? Lubicie czy raczej nie bardzo? :)

Oto przepis na nasze czekoladowe naleśniki!

[one_half]Naleśniki

• 2 jajka
• 1 szklanka mąki (150 g)
• 1 szklanka mleka (250 ml)
• pół tabliczki deserowej lub gorzkiej czekolady (50 g)
• 1 czubata łyżka masła
• szczypta soli
• ok. 1/2 szklanki mineralnej wody gazowanej
• olej kokosowy do smażenia (jeśli nie masz/nie lubisz to oczywiście może być rzepakowy)[/one_half]

[one_half_last][/one_half_last]

Masło roztapiamy z czekoladą w kąpieli wodnej (na parze). W między czasie miksujemy jajka ze szczyptą soli. Dodajemy mleko, stopioną i przestudzoną czekoladę, a na końcu miksujemy razem z mąką. Odstawiamy ciasto na 30 minut do odpoczęcia. Na patelni rozgrzewamy kilka kropel oleju. Przed samym smażeniem wlewamy do ciasta wodę gazowaną – ok. 1/2 szklanki. Ciasto nabieramy chochelką, wlewamy na patelnię, podnosimy ją i powoli kręcąc rozprowadzamy ciasto po całym dnie – im cieńsze naleśniki tym lepsze. Smażmy jak normalne naleśniki.

[one_half][/one_half]

[one_half_last]Mus truskawkowy

* 300 g truskawek mrożonych lub świeżych
* 2-3 łyżeczki cukru trzcinowego
* pół łyżeczki cynamonu

Truskawki posypujemy cukrem i cynamonem, następnie wszystko „blenderujemy”. Możemy dodać łyżkę lub dwie serku waniliowego, wtedy mus będzie bardziej słodki i gęstszy.[/one_half_last]

Oto efekt końcowy :)

Jakie są Wasze sposoby na naleśniki? Lubicie je? :)

Udostępnij wpis

32 komentarze

  • gorniakowie.blog 1 czerwca, 2014 at 09:28

    mmmm… pychota…
    Wszystkiego Najlepszego dla Nikolki:)

    Odpowiedz
  • KATARZYNA KR. 1 czerwca, 2014 at 09:33

    Spełnienia wszystkich dziecięcych marzeń dla Nikolettki:)

    Odpowiedz
  • Oliwia 1 czerwca, 2014 at 09:36

    O nie nasza Noemi będzie zachwycona! I jeszcze jej ulubiona biała czekolada… Pycha!

    Odpowiedz
  • Pretty Little Fashionista 1 czerwca, 2014 at 11:04

    Wyglądają cudownie, a pewnie jeszcze lepiej smakują :) Muszę kiedyś wypróbować przepis! :)

    Odpowiedz
  • xoxo 1 czerwca, 2014 at 18:49

    Właśnie robię takie na kolację :)

    Odpowiedz
  • Julka 1 czerwca, 2014 at 18:54

    Wszystkiego najlepszego dla Nikolki!

    Odpowiedz
  • Swiat Karinki 1 czerwca, 2014 at 19:44

    U nas naleśnik najlepiej schodzą z dżemem brzoskwiniowym produkcji babci… :D

    Odpowiedz
    • Szafeczka 1 czerwca, 2014 at 20:12

      Koniecznie muszę się kiedyś nauczyć robić domowy dżem ;)

      Odpowiedz
  • kha 1 czerwca, 2014 at 20:42

    Wspaniałe i pięknie się prezentują:) Pamiętajcie tylko, że jeżeli olej kokosowy do celów spożywczych to tylko nierafinowany:)) wtedy ma wszystko co najlepsze:)
    Ps. Domowy dżemor to nic trudnego i można tworzyć tyle różności:) ja uwielbiam jabłkowo – aroniowy:)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 1 czerwca, 2014 at 20:46

      Pamiętamy :)

      hmmm skoro mówisz że nic trudnego to tym bardziej muszę się nauczyć :)

      Odpowiedz
  • Magdalena 2 czerwca, 2014 at 11:06

    Pychota! Dzisiaj będę je miała na talerzu :-)

    Odpowiedz
  • Marlena 2 czerwca, 2014 at 14:46

    Naprawdę nie chcę kogoś urazić, ale
    jeśli jajka są z fermy to nie są zdrowe
    jeśli ta mąka ma gluten to nie jest zdrowa
    jeśli to mleko zwierzęce to nie jest zdrowe
    to na tyle w kwestii zdrowych posiłków

    Odpowiedz
    • Szafeczka 2 czerwca, 2014 at 17:15

      Napisałam przecież (dość) zdrowe ;) i już nie przesadzajmy z tym mlekiem… mleko kozie jest zdrowe!

      Odpowiedz
  • m. 2 czerwca, 2014 at 15:22

    Pyszne – wyprobowalam :) co Nikola dostała na dzień dziecka ? (Jeśli wolno spytać) :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 2 czerwca, 2014 at 22:23

      Najfajnieszy prezent, czyli prawie cały dzień spędziliśmy na wspólnej zabawie :)

      Odpowiedz
  • Ania 2 czerwca, 2014 at 19:22

    To już chyba 3 Twoja potrawa na blogu. Kiedyś napisałaś, że umiesz przygotować 5, więc czekam z niecierpliwością na kolejne 2 :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 2 czerwca, 2014 at 19:26

      Napisałam że umiem piec 5 rzeczy :D Gotować umiem więcej :D

      Odpowiedz
  • Ania 2 czerwca, 2014 at 19:59

    przepraszam! Moje niedopatrzenie :) Tak naprawdę, to myślałam, że chodziło Ci o 5 potraw, które są napraaaaawdę smaczne, a inne takie zwyczajne „na co dzień” :) bo przecież każdy umie przygotować więcej niż 5 rzeczy (chyba :P)
    Te naleśniki są tak ładne, jak z prawdziwej naleśnikarni ;)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 2 czerwca, 2014 at 20:15

      Dziękuję :) To bardzo miły komplement :)

      Odpowiedz
  • blog by dozza 2 czerwca, 2014 at 20:41

    No patrz, a właśnie myślałam jak up grade’ować moje naleśniki :) Dzięki za pomysł!

    Odpowiedz
  • blogodzinka 3 czerwca, 2014 at 12:43

    My często używamy oleju kokosowego, ten zapach, marzenie…
    Poza tym ja używam go zamiast kremu do rąk, jest genialny. Naleśniki boskie:)

    Odpowiedz
  • julka 3 czerwca, 2014 at 13:48

    ja jeszcze nie zmazylam na oleju kokosowym, za to z calego serca polecam go do uzycia na wlosy! sa miekkie, wygladzone, nie rozdwajaja sie, poprawia sie ich ogolna kondycja no i pieknie pachna :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 3 czerwca, 2014 at 13:49

      Muszę koniecznie wypróbować! Stosujesz na suche czy mokre włosy?

      Odpowiedz
      • julka 4 czerwca, 2014 at 10:56

        Na suche wlosy stosuje tak1-2x w tygodniu. Nakladam go na kilka dobrych godzin(tak od ucha w dol), potem normalnie myje wlosy. Zawsze kazdego dnia nakladam troszke na koncowki wlosow – jak wspomnialam dobrze chroni przed ich rozdwajaniem. No i czasem przeczesuje wlosy palcami ktore wczesniej zatopilam w oleju, by wygladzic ich strukture. Trzeba oczywiscie uwazac z iloscia, bo latwo je przetluscic. (ale nie dbam o to gdy trzymam olej kilka h na wlosach)
        Ogolnie naprawde szczerze polecam! Nie mam rozdwojonych koncowek a zawsze z tym problemem bezskutecznie walczylam :)

        Odpowiedz
        • Szafeczka 5 czerwca, 2014 at 12:39

          Ok dzięki! Dziś wypróbuję ;)

          Odpowiedz
          • julka 5 czerwca, 2014 at 19:59

            i jak? :)

          • Szafeczka 8 czerwca, 2014 at 14:27

            Rewelacja ;) Używam na same końcówki tuż przed spaniem ;)

  • Marysia :) 3 czerwca, 2014 at 16:11

    Pychota :)
    Lecę po produkty :D

    Odpowiedz
  • Laime 6 czerwca, 2014 at 08:20

    wygląda super :) a te truskawki w białej czekoladzie…ech marzenie :)

    Odpowiedz
  • Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Zobacz najnowsze wpisy!