by Karolina

Trudne pytanie

Okiem rodzica - Szafeczka - 30 stycznia, 2014

Jakiś czas temu widziałam filmik z DDTVN, w którym występowały dzieci pytane o to czym jest bieda. Ponieważ byliśmy razem w domu, od razu postanowiłam zadać to samo pytanie córce.

Usiadłam na przeciw niej i spytałam:
– Kochanie czym jest dla Ciebie bieda? Kim jest biedna osoba? Powiedz tak własnymi słowami.

W oczekiwaniu na odpowiedź aż zamarłam… ona jak na złość dość długo się zastanawiała. A może to mi się tak wydawało… Zastanawiałam się czy ta cała nasza filozofia przekazywana dziecku coś daje… Może powie, że biedne dziecko to takie, które ma mało zabawek? Takie co jest gorzej ubrane? Takie co nie ogląda bajek?

W końcu odpowiedziała:
– Biedne dziecko to takie, które nie ma domu i rodziny.

Uff! Odetchnęłam z ulgą…. Kamień spadł mi z serca! Dziękowałam sobie w duchu, że tak powiedziała… Nie mogłam sobie wymarzyć lepszej odpowiedzi. Byłam dumna z nas jako rodziców. Mam nadzieję, że wartości które jej przekazujemy pozostaną wypisane w sercu już na zawsze. Nasza w tym rola, aby tak było… To my uczymy dzieci tego co w życiu jest najważniejsze i to od nas w dużej mierze zależy jakimi będą ludźmi. Musimy ich nauczyć cieszyć się z tego co mają i szanować innych ludzi bez względu na poglądy, sytuację materialną czy kolor skóry.

Niby wszyscy to wiedzą, ale w takim razie dlaczego 3-letnie dziecko potrafi podnieść rękę na drugie. Dlaczego kilkulatek potrafi powiedzieć do drugiego, że jest beznadziejny i najgorszy? Skąd to się bierze? Z jego obserwacji. Według mnie dziecko nie jest w stanie wymyślić samo takich rzeczy. Musimy uważać na to co mówimy i robimy przy naszych dzieciach, a przede wszystkim musimy z nimi rozmawiać. Tłumaczyć! Chciałabym aby każdy rodzić poświęcał minimum 30 minut dziennie na szczerą rozmowę z dzieckiem. O tym co w życiu jest ważne i o tym co ważnego dzieje się w jego życiu. Rozmawiajcie szczerze z dziećmi… chociaż przed snem, po bajce! To takie ważne.

Ponieważ jestem dumna z naszej rodzinki, poniżej wrzucam kilka naszych zdjęć z wcześniejszych wpisów :) Oczywiści zdjęć w trójkę brak… Może kiedyś się uda!

Wszystkie zdjęcia są naszą własnością i nie moga być użyte bez naszej pisemnej zgody. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie, rozpowszechnianie czy edycję!
All photos are copyrighted material and may not be used without expressed written permission. Photos may not be copied, used or reproduced!

Udostępnij wpis

73 komentarze

  • ilcia11 30 stycznia, 2014 at 20:12

    Super! Jak zawsze:)

    Odpowiedz
  • Martyna 30 stycznia, 2014 at 20:12

    Gratuluję mądrym rodzicom wspaniałej córeczki! A zdjęcia…. Aż się wzruszyłam. Mam nadzieję, że nasza córeczka też będzie tak bardzo za nami jak Wasza za Wami :-)

    Odpowiedz
    • theshe 25 sierpnia, 2016 at 20:29

      To już od Was zależy

      Odpowiedz
  • magda 30 stycznia, 2014 at 20:15

    Tworzycie super rodzinkę, mam nadzieję, że za kilka lat też będę miała podobną ;) Buziaki dla Was!

    Odpowiedz
  • Monika 30 stycznia, 2014 at 20:23

    Oj tak! Więcej takich wpisów, więcej. Jesteś wspaniałą Mamą,Karolina. Mam nadzieję, że gdy swoje 25 świeczek zdmuchnę (moja W. będzie wtedy praktycznie w wieku Nikoli) też będę mogła być z siebie dumna.

    PS. I to nam, młodym rodzicom, zarzucają, że za szybko i dzieci mieć nie powinniśmy tak szybko. To jest paskudne, bo my przyjajmniej tym dzieciom poświęcamy czas, a nie tylko wynagradzamy nieobecność zabawkami !

    Odpowiedz
    • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 21:11

      Dziękuję Ci :)

      Ta…. to okropne, że młodym mamom zarzuca się coś takiego… Ja uważam, że to jakim jesteś rodzicem nie zależy od wieku, ale od tego czy chcesz nim być czy nie…

      Odpowiedz
      • Monika 30 stycznia, 2014 at 21:14

        Za prawdę się nie dziękuje ;)
        Sęk w tym, że ludzie nie wierzą, że w młodym wieku można chcieć, pisałam nawet u siebie jakiś czas temu.

        Odpowiedz
      • Aga 30 stycznia, 2014 at 22:13

        A ile macie lat ? ;)

        Odpowiedz
        • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 23:15

          Ja mam ćwierć wieku a mąż dwa lata więcej ;)

          Odpowiedz
    • Joanna Wiśniewska 1 lutego, 2014 at 09:52

      O rany, naprawdę ktoś mówi, że dwadzieścia kilka lat to za młody wiek na dziecko? Przecież u naszych rodziców 22 czy 23 letnia kobieta bez dziecka była juz obrzucan a co najmniej dziwnym spojrzeniem. Osobiscie juz dawno stwierdziłam, że to nie wiek świadczy o dojrzałości rodzicielskiej.

      Odpowiedz
      • Szafeczka 1 lutego, 2014 at 20:26

        Jak urodziłam N. miałam 19 lat… dla niektórych „życzliwych” byłam nastolatką… ale nie zmieniałabym tego i w nosie mam zdanie innych ludzi na ten temat ;)

        Odpowiedz
        • Anna Z. 3 lutego, 2014 at 23:21

          Jeżeli ludzie się kochają, tworzą szczęśliwy związek i w pewnym momencie razem podejmują decyzję o dziecku, wiek nie ma znaczenia. Jestem Twoją rówieśnicą i już w liceum miałam szczęście poznać miłość swojego życia. Pobraliśmy się 3 lata temu, a od 14-stu miesięcy jesteśmy szczęśliwymi rodzicami złotowłosego chłopca. Planujemy w niedługim czasie kolejne dziecko, żeby maluchy wychowywały się razem w pełnej harmonii. Każdy ma prawo do własnej wizji macierzyństwa, a ja spełniam się jako matka i żona, nie rezygnując przy tym z aktywności zawodowej. Przed naszą 40-tką dzieci będą w miarę samodzielne, a nas czeka drugą młodość. Chciałabym żeby Synek zapamiętał jak najwięcej z życia dziadków. W tej chwili ma nawet 90-cio letnią prababcię, z którą uwielbia się bawić. Mama urodziła mnie przed 40-tką i z okresu wczesnodziecięcego najwyraźniej zapamiętałam pogrzeb mojej babci. Od zawsze pragnęłam żeby własne dziecko miało lepsze wspomnienia związane z dziadkami. Na wszystko jest czas w życiu. Najważniejsze żeby nigdy nie robić niczego wbrew sobie, czy partnerowi. Wszystkim mamom życzę tyle miłości i ciepła rodzinnego, ile zapanowało w naszym domu od momentu pojawienia się Synka.

          Odpowiedz
  • Agnieszka 30 stycznia, 2014 at 20:23

    Brawo! Mądra dziewczynka :)

    Odpowiedz
  • Joanna Jaskółka 30 stycznia, 2014 at 20:28

    Jej… chciałabym, żeby mój syn był taki mądry kiedyś…

    Odpowiedz
  • ModeLoverin 30 stycznia, 2014 at 20:31

    mądra dziewczynka, mądrzy rodzice i mądry post :) pięknie :)

    Odpowiedz
  • retro-moderna.blogspot 30 stycznia, 2014 at 20:32

    Dobra odpowiedz. Aż sama zapytam syna, bo jego spostrzeżenia na różne tematy czasami są bardzo zaskakujące i o dziwo trafne.
    Tworzycie piękną rodzinkę :)

    Odpowiedz
  • Diii 30 stycznia, 2014 at 20:49

    I żeby kiedyś Nikola, jako mądry dorosły człowiek przyszła i powiedziała wam- rodzicom to co ja po 20tu latach powiedziałam swoim: „wprawdzie mówi się, że rodziców się nie wybiera… ale ja bym swoich wybrała”. Każdy trud włożony w wychowanie to o jeden stopień mądrzejszy, bardziej wrażliwy, mmłody człowiek :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 21:12

      Aż mi łezka popłynęła… dziękuję :*

      Odpowiedz
  • kasia 30 stycznia, 2014 at 20:53

    W jaki sposób rozmawiać dzieckiem aby przekazać mu te wszystkie ważne rzeczy ?

    Odpowiedz
    • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 21:12

      Nie wiem… ja stawiam na intuicję i szczerość ;)

      Odpowiedz
  • Hej Misiek 30 stycznia, 2014 at 20:57

    Śliczne te Wasze zdjęcia a Nikola mądrą dziewczynką jest :)

    Odpowiedz
    • eliza 30 stycznia, 2014 at 21:32

      Mądrze… oby mój syn też znał odpowiedzi na tego typu pytania.

      Odpowiedz
  • Paulina 30 stycznia, 2014 at 21:14

    Cudowna z Was rodzinka!!! Ja też bym chciała, żeby mój maluch zapytany i coś tak trudnego, tak nam wspaniale odpowiedział :) a póki co czekam w szpitalu, aż się urodzi. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Ania 30 stycznia, 2014 at 21:29

    Mądre słowa Karolino :)
    Po przeczytaniu wpisu zadałam pytanie mojemu 4-letniemu synkowi – kim jest biedne dziecko . . .
    Ku mojemu zdziwieniu odpowiedział – „że biedne dziecko to takie, które się nie kąpię (On tą czynność uwielbia), które nie ma jedzonka i picia”.
    Chyba czasami nie doceniamy Naszych pociech :)

    Odpowiedz
  • Luiza 30 stycznia, 2014 at 21:35

    Problem nie w tym co za biedę uważają nasze dzieci ale to czym ona jest dla nas.

    Odpowiedz
  • Adulka 30 stycznia, 2014 at 21:38

    Mamo no jak mogłaś wątpić w mądrość Nicoli, przecież wiadomo, że to mądra i rezolutna dziewczynka.
    Przesyłamy buziaki :*

    Odpowiedz
  • Ania 30 stycznia, 2014 at 21:55

    Rewelacja!!!

    Odpowiedz
  • Joanna 30 stycznia, 2014 at 21:59

    Może nie powinnam, ale napiszę, a co mi tam!

    Szkoda takiej rodziny dla tylko jednego dziecka! Nikola byłaby cudowną starszą siostrą :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 23:18

      ;) Mam nadzieję, że Nikola będzie miała jeszcze rodzeństwo :)

      Odpowiedz
  • laura 30 stycznia, 2014 at 22:00

    Niema idealnego wieku na bycie dobrym rodzicem,jak ktoś zostaje młodą mamą to nie znaczy,że poświęca więcej czasu dziecku.Moi rodzie mieli po 19 lat jak urodził się mój brat,jak na świat przyszła siostra po 26,a ja urodziłam się jak rodzice skończyli 39 lat i są cudownymi 71 letnimi staruszkami i nadal poświęcają nam swój czas.Zadałam mamie pytanie,w jaki wieku kobiety najlepiej wychowują dzieci,na co ona,że zadaję głupie pytania,dzieci same wybierają sobie czas kiedy chcą się pojawić,a ona wychowała wszystkie dobrze,bo nawet w wieku,52 synuś przychodzi po radę,córeczka wypłakuje się bo straciła pracę a ja zadaję głupie pytania,nigdy nie zostawia ich bez odpowiedzi.Jutro zadam pytanie mojej 7latce,sama jestem ciekawa co odpowie .

    Odpowiedz
    • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 23:18

      Też tak uważam ;)

      Napisz co powiedziała córka ;)

      Odpowiedz
  • Alicja- o chłopcu i 30 stycznia, 2014 at 22:23

    Właśnie pomyślałam, ze w słowniku mojego trzyletniego Chłopca słowo bieda chyba nie istnieje… Moze za bardzo próbujemy go chronić? A moze jeszcze nie czas na to?
    Choc chyba jak narzekam, ze cos mnie boli to pare razy usłyszałam ” oj biedna Mamusia”;)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 1 lutego, 2014 at 20:27

      Nigdy nie jest za wcześnie na rozmowę ;) Tylko trzeba to robić bardzo delikatnie ;)

      Odpowiedz
  • Magdalena 30 stycznia, 2014 at 22:28

    Ja od mojej córki dostała pytanie „Kto to jest tata?” i „Czemu ona nie ma taty?”.
    Odpowiedziałam, że to nie przez to, że jej nie kocha, ale przez to, że wybrał bez nas życie… To nie jej wina, ale ma babcię, dziadka, mamę i ciocię.
    Po tym pytaniu płakałam całą noc, ale byłam już przygotowana, psycholog kazał mi mówić prawdę, niestety jej ojca nie zmienię, za to mogę jej zapewnić co tylko mogę najlepszego. :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 23:20

      Taaa… to są właśnie te ciężkie pytania… myślę, że super sobie poradziłaś z pytaniem :)

      Odpowiedz
    • Jutka 7 lutego, 2014 at 16:57

      wyobrażam sobie jak trudne pytania musiały to być dla Ciebie. Bo gdy my dorośli jesteśmy w ciężkiej sytuacji to jakoś ją zniesiemy, ale kiedy czujemy że nasze dziecko zadaje trudne pytania i musimy na nie odpowiedzieć to dopiero jest ciężkie… sama jestem w sytuacji w której lada dzień mogę spodziewać się odejścia męża :(

      Odpowiedz
  • Natalia 30 stycznia, 2014 at 22:45

    Bardzo mądra dziewczynka…. Pozdrawiam
    +kiedy będzie wpis o bluzach?

    Odpowiedz
    • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 23:20

      W swoim czasie wszystko się wyjaśni ;) Obiecuję ;)

      Odpowiedz
  • Joanna 30 stycznia, 2014 at 23:06

    Fajnie ;) to sa wartości które trzeba dzieciom przekazywać ,

    Tylko ze trochę zaprzeczasz sobie , bo np . Post top 10 jak nie ubierać dziecka ! Czy ktoś jest gorszy jesli zakłada dziecku koszulkę z postacią z kreskówki ? Chyba nie . Ale sadze ze chyba nie dyskutujesz z Nikola o twoich top 10 .

    Bardzo Was lubię i oglądam ;)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 30 stycznia, 2014 at 23:24

      Oczywiście, że nie! A czy ja napisałam, że jest gorszy? Nigdy w życiu! To że ja nie lubię bluzek z postaciami z bajek nie znaczy, że dzieci które je noszą są gorsze!

      O wielu tematach nie dyskutuję z córką… tematu bluzek z postaciami z bajek u nas po prostu nie ma… córka woli się bawić Kubisiem Puchatkiem niż go mieć na bluzie i tyle ;) Gdyby poprosiła o taką bluzkę miałaby ją ;)

      Miło nam, że do nas zaglądasz ;)

      Odpowiedz
  • Monika 30 stycznia, 2014 at 23:39

    Czasami przeglądam Waszego bloga, jednak nigdy nie komentuje. Ale w końcu muszę to zrobić, ponieważ jesteście wspaniałymi rodzicami! Jesteście skarbem dla Waszej córeczki a ona dla Was! :) Ja co prawda nie mam jeszcze dzieci, ale bardzo chciałabym aby w przyszłości właśnie tak wyglądała moja rodzina jaką Wy tworzycie dla Nikolii. Aż zazdroszczę Wam tego szczęscia, ciepła i miłości! :) :) Wszystkiego dobrego kochani! :* Jeszcze musze pochwalić, za bardzo mądry wpis! :) Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Bakusiowa Mama 30 stycznia, 2014 at 23:46

    Karolina… nie przeczytałam dotąd na żadnym blogu takich mądrych słów. Piszę i kasuję, piszę i kasuję, tyle bym Ci chciała powiedzieć, że zaczęłam się plątać sama :) Cieszę się, że są jeszcze takie mądre dziewczyny na świecie. Z taką dawką empatii i czułości. BRAWO

    Odpowiedz
  • Anna 31 stycznia, 2014 at 07:37

    Zgadzam się z Tobą w 100% jednak gdy dziecko zaczyna chodzić do przedszkola, bawić się na placu zabaw z innymi dziećmi to zdarza się, że pewne zachowania, słownictwa uczy się od innych dzieci. W tym wypadku sprawdza się właśnie rozmowa. Należy wytłumaczyć córce lub synowi, że to lub tamto jest złe, tego nie wolno ponieważ…Dziecko posłucha dorosłego pod warunkiem, że czuje do niego szacunek a szacunek rodzic zdobywa między innymi tak jak napisałaś – poprzez rozmowę. Nie wolno dziecku mówić „nie, bo nie” tylko wyjaśniać i tłumaczyć. Fajny post, fajne zdjęcia :)

    PS. Kiedy będzie ta niespodzianka która miała się wyjaśnić końcem stycznia? ;D

    Odpowiedz
  • Joanna 31 stycznia, 2014 at 12:51

    To piekne, co piszesz!

    Odpowiedz
  • Dominika 31 stycznia, 2014 at 13:08

    Ja też z ciekawości zadałam to pytanie mojemu prawie 4letniemu synkowi (oczywiście nie licząc na zbyt mądrą odpowiedź). Jakież było moje zdziwienie kiedy odpowiedział: Jak nie ma mamy. Buuu, a ja okropna w niego nie wierzyłam:)
    Oczywiście później trochę sie rozwinął i dodał jeszcze, że: jak tata wychodzi do pracy i jak dziecko musi spać samo.
    Ot mój mały zuch:)

    Pozdrawiamy Was serdecznie i czekamy na kolejne posty.

    Odpowiedz
    • Szafeczka 1 lutego, 2014 at 17:36

      Nasze dzieci są mądrzejsze niż nam się wydaje ;)

      Odpowiedz
  • Gosia 31 stycznia, 2014 at 14:24

    Aż muszę swoje zapytać o to samo ;) Chociaż znając filozoficzną naturę naszej córki to będzie dopytywać w jakim sensie…
    PS fajne fotki, też czasem ubieram się w córką tak samo, ona to uwielbia ;)

    Odpowiedz
  • Lena 31 stycznia, 2014 at 14:53

    Naprawdę bardzo mądra dziewczynka z Nikoli!
    Aż z ciekawości sama spytałam synka i odpowiedział „Biedny człowiek to taki,który nie ma jedzenia”
    Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  • kasia 31 stycznia, 2014 at 16:02

    Cudowne zdjecia..świetna rodzinka ;)

    Odpowiedz
  • Daga 31 stycznia, 2014 at 20:02

    też myślę jak koleżanka wyżej, że powinniście mieć jeszcze dziecko! byłaby taka wesoła rodzinka i wtedy dziecko się lepiej rozwija z rodzeństwem :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 1 lutego, 2014 at 17:37

      Mam nadzieję, że w przyszłości będzie jeszcze jedno dziecko z nami ;)

      Odpowiedz
  • Lena 31 stycznia, 2014 at 20:23

    Bardzo dobrze napisane! Pamiętam jak rozmawiałam o wszystkim z moją mamą, nadal rozmawiamy na te tematy, ale teraz już dojrzalej. Według mnie rodzic powinien przekazywać swoją wiedzę dziecku przez całe życie, nawet kiedy jego maleństwo „wyfrunie z bezpiecznego gniazda”.

    Odpowiedz
  • Natalia 31 stycznia, 2014 at 20:48

    Tworzycie świetną trójkę!

    Odpowiedz
  • laura 31 stycznia, 2014 at 21:44

    Zapytalam Laure co to bieda ,myslala intesywnie 2minuty,to jak ludzie nie maja kromki chleba i jeszcze ciocia z wujem sa biedni bo ciocia nie ma pracy a wuja czeka na nowe serduszko:-( Mowie do Laury,ze ciocia prace dostala nowa lepsza,wiec nie sa biedni na co ona,ze sa bo pani w przedszkolu jak ze mna rozmawiala o wuju,to powiedziala,ze biedny wicher w oczy:-(

    Odpowiedz
  • Ana 1 lutego, 2014 at 09:29

    Być może pytanie już padło, lub pisałaś o tym w postach jednak nie śledzę Waszego bloga zbyt długo i zaryzykuje i zapytam jeszcze raz ; ) gdzie kupujesz ubranka dla siebie i Nikoli? : ) chodzi o te, które macie takie same : )

    Odpowiedz
    • Szafeczka 1 lutego, 2014 at 20:28

      Ciężko mi teraz wymienić wszystkie firmy… pod każdym zdjęciem jest napisane skąd są ubrania ;)

      Odpowiedz
  • Joanna Wiśniewska 1 lutego, 2014 at 10:01

    „Niby wszyscy to wiedzą, ale w takim razie dlaczego 3-letnie dziecko potrafi podnieść rękę na drugie. Dlaczego kilkulatek potrafi powiedzieć do drugiego, że jest beznadziejny i najgorszy? Skąd to się bierze? Z jego obserwacji. Według mnie dziecko nie jest w stanie wymyślić samo takich rzeczy.” Odniosę się do tego cytatu z tego względu, że właśnie mam taki etap w domu i gdyby nie mój zdrowy rozsądek to poczułabym sie złą mamą. moje dzieci są dziećmi które chodziły, a młodsza jeszcze chodzi do żłobka i przedszkola. I mimo wpajania wielu wartości m. in wielokrotnie powtarzam hasło „Kochamy nie bijemy” to i tak sie biją, bo ten ją popchnął, bo ta mu zabrała, bo ona ugryzła, bo on pociągnał za włosy. to jest forma obrony niejednokrotnie bezwarunkowa. moja rolą jest rozdzielać, tłumaczyć, ale jak czasem patrzę na zawziete miny moich dzieci to mam poczucie porażki. Jakiś czas temu mój syn „przyniósł” z przedszkola dwa słowa, których nigdy nie używamy: „głupi” i „gapa”. Pierwsze słowo udało mi się wyplenić po dwóch dniach z drugim gorzej, bo cały czas w uzyciu mimo wielokrotnych tłumaczeń. nie wiem czy nikolka chodiła do przedszkola, ale czy nam sie podoba czy nie dzieci nasladują swoich rówieśników, a poza tym rodzeństwo też ma swoje za uszami kiedy chcą np. byc w czymś pierwsi, lepsi, a to drugie wyprzedzi to potrafią pacnąć po złości nim zdązysz zareagować. Także wartosci wpajamy, ale bywa baaardzo różnie. I wtedy trzeba szuakć nowych sposobów na ogarnięcie towarzystwa. Mam wrażenie, że rodzicielstwa uczymy się całe życie.

    Odpowiedz
    • Szafeczka 1 lutego, 2014 at 17:50

      Rozmowa to nie zawsze wpajanie wartości :) U nas jak nie wystarcza wytłumaczenie czegoś to opowiadam jej przykłady na innych ludziach, wymyślam różne historie, czytamy też książki z morałem… Ja się tak łatwo nie poddaję ;)

      Tak, Nikola chodzi do przedszkola (od 3 lat) i często opowiada mi o tym jak inne dzieci się zachowują… Niestety duża cześć dzieci się bije… Ja tego totalnie nie rozumiem i córka też…

      Odpowiedz
      • Joanna Wiśniewska 1 lutego, 2014 at 21:44

        Też się nie poddaję czytam, tłumaczę…może te moje po prostu w genach moją tą „urwisowatość”, bo jak moi rodzice zaczynają opowiadac o moich wybrykach to często wydaje się wręcz nieprawdopodobne, że ja tak. w kazdym razie mój tato ostatnio stwierdził, że ja jedna dawałam więcej popalić niż moja dwójka razem. Dla mnie niewyobrażalne :) Mimo wszystko dalej wychowuję jak umiem i generalnie nie jest źle, a juz na pewno nie na tyle, żebym ręce załamywała. Damy radę ;)

        Odpowiedz
  • Marlena 1 lutego, 2014 at 11:54

    Te Wasze mamo- córkowe stylizacje mnie wbijają w podłogę, słowianki piękne takie

    Odpowiedz
  • Iwona 1 lutego, 2014 at 13:46

    Jesteście cudowną rodziną! :) Jak czytam Wasze wpisy, to zastanawiam się, czy ja będę potrafiła tak wychować swoje dzieci :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 1 lutego, 2014 at 17:51

      Na pewno będziesz potrafiła :) Ja nie miałam idealnej rodziny a jednak na przekór wszystkim chcę pokazać, że umiem stworzyć taką o jakiej zawsze marzyłam :)

      Odpowiedz
      • Iwona 1 lutego, 2014 at 20:09

        To utwierdza mnie w przekonaniu jeszcze bardziej, że masz cudowną duszyczkę :) Wszystkiego dobrego :*

        Odpowiedz
  • anetaa 1 lutego, 2014 at 19:37

    mój 4,5 latek zapytany przed chwlką czy wie co to jest bieda/kto to jest wg. niego biedny, odpowiedział, prosto bez namysłu: ”biedny to ktoś, który nie ma co jeść” ;)

    Odpowiedz
    • anetaa 1 lutego, 2014 at 19:50

      ”biedny to ktoś, kto nie ma co jeść” miało być!

      Odpowiedz
  • K. 1 lutego, 2014 at 20:11

    Jesteście tacy prawdziwi, szczerzy, dzięki za to co robicie i jak inspirujecie na wielu płaszczyznach życia. Bo fajnie ubrane dziecko to nie wszystko, ale mądra córka to prawdziwy skarb, i Wy pokazujecie że go macie, naprawdę…

    Odpowiedz
  • P. 2 lutego, 2014 at 13:06

    Przyjemnie się na Was patrzy :) Wyglądacie na wzorową rodzinkę ! Zapraszam również do siebie :)

    Odpowiedz
  • ayham eron 2 lutego, 2014 at 15:06

    Napisz komentarz

    Odpowiedz
  • Kasia z Wrocławia 2 lutego, 2014 at 16:43

    Ależ Młoda podobna do Taty! :)
    W sumie patrząc na zdjęcia, to Nikola jest podobna do Was obojga. Normalnie cała mama i cały tata :)

    Bardzo przyjemnie patrzeć na Wasze fotki, są pełne ciepła i rodzinnej bliskości. Lubię to. Chciałabym, żeby moja rodzina kiedyś tak właśnie wyglądała :) Na jednym zdjęciu fajnie widać sekreciki Nikoli i Taty :)

    Ściskam Was w Dniu Świstaka! :)

    Odpowiedz
  • http://loli-la-lu.blogspot.com 2 lutego, 2014 at 20:28

    Dzieci potrafią zaskakiwać. Może to zabrzmi egoistycznie ale ja jako dziecko byłam bardzo wrażliwa na krzywdę innych.(nadal jestem żeby nie było :)) Dla mnie było dziwne kiedy inne dzieci wyśmiewały się z tych „biednych” zawsze stawałam po ich stronie, moje siostry są takie same. I marze o tym bym wychowała moją córkę tak jak moi rodzice wychowali nas. I to prawda, że zależy to wszystko od rozmów od najmłodszych lat i pokazywania dziecku co jest dobre a co złe. Bo tak jak Ty napisałaś o tych 3 latkach bijących czy tak jak ja znam takich przeklinających juz ! Dziecko jest mądrzejsze niż nam się wydaje i niekiedy ktoś powie „ee tam on jeszcze nie rozumie” ojj grubo się myli…

    Odpowiedz
    • Szafeczka 3 lutego, 2014 at 22:47

      Pewnie, że się myli… szkoda, że nie wie tego każdy rodzic :(

      Odpowiedz

    Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Zobacz najnowsze wpisy!