by Karolina

86400

Okiem rodzica - Szafeczka - 15 września, 2014

Jaka jest Twoja ulubiona liczba? – zapytał mnie kiedyś mąż. Odpowiedziałam, że 19. Po chwili zapytałam go o to samo. A on odpowiedział mi, że jego ulubiona liczba to 86400.

86400? Dlaczego? Powiedział, że to ilość sekund w ciągu doby. Lubi tę liczbę, bo każdy codziennie dostaje tyle samo sekund i od każdego zależy w jaki sposób je wykorzysta. Czy zrobi coś kreatywnego, czy może przeleży cały dzień na kanapie. Czy spędzi miło chwile z kimś kogo kocha czy kłócąć się z nim…

Pomyślałam wtedy, że moja 19-tka nie jest taka fajna jak jego liczba… i że muszę przemyśleć dokładnie to jak wykorzystuję swój czas. W sumie to nie tylko swój! Naszej córki też, bo przecież mamy bardzo duży wpływ na to co i kiedy robi! To od nas zależy jak wygląda jej dzieciństwo i to my pokazujemy możliwości, które ona może w życiu wykorzystać.

Czasem zdarza się nam w jednej chwili wszystko rzucić i gdzieś ruszyć… przed siebie, często bez konkretnego planu. Tym razem pojechaliśmy za miasto, nad jezioro. I tak wracając przy zachodzącym słońcu, pomyślałam o tym jak to rodzice nie zdają sobie sprawy z tego ile dla dziecka znaczy czas spędzony tylko z nimi. Bez telefonów, komputerów i innych „przeszkadzaczy”. Byliśmy całkiem sami… Dzieci takie chwile zapamiętują na długo, często na całe życie.

Nawet jak mamy dużo pracy, nauki czy innych obowiązków, warto czasami rzucić wszystko (chociaż na chwilkę)  i spędzić czas tylko z najbliższymi. A co tam, samemu też warto! Byle nie marnować tych sekund…

Udostępnij wpis

40 komentarzy

  • Marta 15 września, 2014 at 18:25

    Zaintrygowana liczbą przeczytaną na FB, jak zwykle sięgnęłam po dalszą część posta i JAK ZWYKLE nie zawiodłam się :) Lubię czytać Szafeczkę, bo tu można znaleźć naprawdę fajne rzeczy! Nie mam jeszcze dzieci, ale wiem że nie pozwolę na marnowanie czasu – nic mnie nie przeraża bardziej niż wiedza o tym, że dzieciaki spędzają swój wolny czas głównie przed telewizorem lub komputerem, grając w nic nie wnoszące w ich życie gry. Przecież pierwsze lata ich życia są najważniejsze dla dalszego rozwoju i powinny być spędzone na wspólnych rozmowach, spacerach, zabawie i nauce. Wiele osób powinno się od Was uczyć :)
    Pozdrawiam serdecznie po sąsiedzku z KRK!

    Odpowiedz
  • Karolinaa 15 września, 2014 at 18:32

    jej jaka Nikola już duża :D i świetna ta bransoletka z tymi 'frędzelkami’ :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka 15 września, 2014 at 19:31

      To jest wisiorek, ale używamy go jako bransoletki ;)

      Odpowiedz
  • Ewa 15 września, 2014 at 18:58

    Zdjęcia urzekające! :)

    Odpowiedz
  • minimanlife 15 września, 2014 at 19:08

    Ja też mam swoją ulubioną liczbę ;) Ale Adriana jest mega ciekawa :D

    Odpowiedz
  • m 15 września, 2014 at 19:26

    Skąd buciki? Piękne…

    Odpowiedz
  • NATKA 15 września, 2014 at 19:34

    86400 na to bym nie wpadła :) Zdjęcia piękne jak zawsze!

    Odpowiedz
  • Male Dranie 15 września, 2014 at 19:35

    Bardzo piękne zdjęcia. To co mnie urzeka najbardziej, to że nie widać twarzy, a i tak są cudne, mówią wszystko.

    Odpowiedz
    • Szafeczka 15 września, 2014 at 20:59

      O to nam chodziło! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że to zauważyłaś :)

      Odpowiedz
  • Magda 15 września, 2014 at 20:34

    No proszę,86400 ..nie wpadłabym.na to:-) chyba też muszę sobie przemyśleć swoje życie i to czy nie marnuje tego czasu. Co do zdjęć i stylizacji jak zwykle Sie nie zawiodłam bo SA mega !:-) ii ogólnie jestem strasznie ciekawa jak Nikola będzie wyglądała gdzieś w wieku tej 19-stki ;)

    Odpowiedz
  • Photolifestylowo 15 września, 2014 at 21:46

    Pięknie :)

    Odpowiedz
  • Hej Misiek 15 września, 2014 at 22:15

    Właśnie miałam pisać ale ktoś mnie ubiegł. Pięknie udało się Wam uchwycić małą bez pokazywania twarzy, myślę, że w dobrym kierunku zmierzacie ;)
    Zdjęcia jak zwykle cudne, nic się w tej kwestii (na szczęście) nie zmienia.
    A moją ulubioną liczbą jest 26. 26 dnia miesiąca wydarzyło się dużo rzeczy które zależały od łudu szczęścia i tak ta liczba do mnie przylgnęła (a 26 marca dwa lata z rzędu był mega szczęśliwy także liczba 2603 też jest mi bliska).

    Odpowiedz
  • monika 15 września, 2014 at 22:36

    Czyżby Nikola urodziła się 19-ego (maja) tak jak moja córeczka 19 maja? :)

    Odpowiedz
  • Mania 15 września, 2014 at 22:51

    Magicznie… Tak niewiele widać a tak wiele mówią te zdjęcia ;)

    Odpowiedz
  • Blog o modzie dziecięcej DwaRazyW 16 września, 2014 at 09:34

    Magia zdjęć zachwyca. Jak zawsze. Każde z nich powala na kolana. Zazdroszczę tego oka Twojemu mężowi. Nawet nie wiesz jak bardzo.

    Odpowiedz
  • Ola 16 września, 2014 at 16:18

    Moja ulubiona liczba to zdecydowanie 6 :) I faktycznie nijak się nie ma przy 86400 ! :) Śliczny zestaw ! :)
    Pozdrawiam
    http://zdeterminowane.blogspot.com/

    Odpowiedz
  • Ewelina Mamspired 16 września, 2014 at 16:49

    Ale ładnie to opisałaś :)

    Odpowiedz
  • Marta 16 września, 2014 at 20:01

    A skąd ta bransoletka? :)

    Odpowiedz
  • Pretty Little Fashionista 16 września, 2014 at 20:23

    Ja bardzo lubię 5 i 7. Ale chyba bardziej 5. Co do stylizacji ze zdjęć – jak zwykle super, cudowne buciki!

    http://prettylittlefashionistaa.blogspot.com

    Odpowiedz
  • polaikarolina 16 września, 2014 at 21:30

    Chyba najlepsze co mozemy dać dziecku to czas…w kazdej ilosci a najlepiej jak najwiecej :)
    pozdawiam :) i zapraszam do siebie :)

    Odpowiedz
  • Daria 17 września, 2014 at 13:57

    Śliczne zdjęcia i piękny outfit :) Oj czekałam na taki wpis :D

    Odpowiedz
  • Mama Kacperowskiego 17 września, 2014 at 17:20

    Wspaniały tekst… aż się wzruszyłam. Uwielbiam Was :)

    Odpowiedz
  • Matka Polka 18 września, 2014 at 07:51

    Bardzo mądry ten Twój mąż :) Jak przeczytałam jego argumentację, to przyznam szczerze, że od dziś to chyba też będzie moja ulubiona liczba :)
    http://www.matka-polka.com

    Odpowiedz
  • Alice in Wonderland 18 września, 2014 at 15:31

    A opisy skąd rzeczy? :( Ten blog już ma coraz mniej wspólnego z modą :(

    Odpowiedz
    • Szafeczka 18 września, 2014 at 16:10

      Tak, jest mniej. Trąbię o tym od roku! ;) A opisy rzeczy? Sweterek i buty były już tyle razy na blogu, że sobie darowalałam. Zawsze w komentarzu można się dowiedzieć ;)

      Odpowiedz
  • Emilka 18 września, 2014 at 17:00

    Bardzo urokliwe zdjęcia, jestem ciekawa twoich kreacji na jesień, mam nadzieje, że pojawi się tu ich jeszcze troche ;)
    Pozdrawiam !

    Odpowiedz
  • Optymistyczna Mama 22 września, 2014 at 22:04

    Pięknie napisane, czas spędzony z dzieckiem jest bezcenny – szczególnie dla dziecka.
    Ta liczba 86400 to piękna aluzja do czasu, który jest nie do rozciągnięcia. Mamy tylko 86400 sekund w ciągu doby, które możemy spędzić z najbliższymi. Fantastyczny czas i tylko od nas zależy jak go wykorzystamy.
    Podoba mi się odpowiedź Twojego męża na pytanie o liczbę.

    Odpowiedz
    • Szafeczka 23 września, 2014 at 21:04

      To prawa :)

      PS Miło Cię było poznać osobiście! :)

      Odpowiedz
      • Optymistyczna Mama 23 września, 2014 at 23:10

        Miło to słyszeć ;)
        Było niezwykle sympatycznie.
        Może kiedyś uda się to powtórzyć, razem z Kingą i Anią.

        Odpowiedz
  • Kasia z Wroclawia 26 września, 2014 at 10:52

    Nikola rosnie, dojrzewa, fajnie sie zmienia na zdjeciach :) Wspaniale dziecinstwo jej fundujecie. Bedzie Wam za to wdzieczna :)

    Odpowiedz
  • Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Zobacz najnowsze wpisy!