Przeglądając naszego bloga oraz profile na Facebooku i Instagramie, nietrudno zauważyć, że zdjęcia znaczą dla nas bardzo dużo. Kochamy fotografię, przeglądanie ich, obrabianie i co ważne, uwielbiamy do nich wracać. Jednak w całym tym szaleństwie staramy zachować się zdrowy umiar, a fotografie robione w myśl „łapania chwil” nie są uciążliwe i nie przeszkadzają w miłym spędzaniu czasu. Co więcej, zdjęcia są czasem dla nas pretekstem żeby się gdzieś ruszyć!
Jak pewnie się domyślacie mamy tysiące zdjęć. Wszystkie dokładnie skatalogowane na dyskach zewnętrznych. Można pomyśleć, że co za dużo to niezdrowo, dlatego z karty na której mieści się około 1000 „klatek”, zostaje nam max 50. Nie trzymamy zdjęć, do których wiemy, że nie będziemy wracać.
Co gdy chcemy wrócić do jakiejś chwili? Powspominać? Po pierwsze mamy dostępne to co wrzucamy do Internetu + to co zrzucimy sobie na telefony. Tutaj jednak fotografia analogowa ma swoją przewagę. Zdjęć robiło się oczywiści mniej, bardziej przemyślane, a każde w fizycznej formie było dostępne na wyciągnięcie ręki w domowym zaciszu. Dlatego co jakiś czas drukujemy wybrane zdjęcia i umieszczamy w albumie. I to właśnie taki album fotograficzny bardziej działa na wyobraźnię, mocniej pobudza wspomnienia niż przewijanie setek zdjeć na ekranie komputera.
Odnosząc się do tego co w tytule wpisu… muszę przyznać, że mam wielki problem z prezentami. Prezent dla bliskiej kochanej przeze mnie osoby, to coś więcej niż wydanie 100, 1000 czy nawet 10000 złotych w sklepie. Prezent musi być od serca. I łącząc moje zamiłowanie do łapania w kadry momentów i podarunków od serca, chcę z Wami podzielić się idealnym pomysłem na taki prezent. Właśnie zdjęcia, ale przygotowane w takiej formie, że momentami miałam ochotę przeglądać je w białej rękawiczce ;) aby przypadkiem nic nie pobrudzić, nie pozaginać…
Co mam na myśli? Fotoksiążkę. Jasne, to nic nowego, ale dla mnie to odkrycie roku! Serio ;) Sam proces tworzenia książki, wybieranie układów strony, przycinanie zdjęć, dopisywanie czegoś – mistrzostwo! Gdy po kilku dniach otrzymałam przesyłkę, nie mogłam wyjść z podziwu. Mając porównanie z albumami fotograficznymi, według mnie jest to sto razy lepsza forma przeglądania wspomnień uchwyconych w kadry! Pomysł na prezent? Cudowny! Prezent na Dzień Matki? Chyba najlepszy! Wyobraź sobie taką książkę z Waszymi wspólnymi zdjęciami, mogą być te aktualne, a mogą być chronologicznie, nawet od czasów dzieciństwa z zawartymi skanami tego co kiedyś zostało uchwycone na kliszy! Prawdziwa magia.
Jestem pod ogromnym wrażeniem. Zarówno łatwości stworzenia takiej „książki”, jak i efektu końcowego. Poniżej możecie zobaczyć urywki naszego projektu. Nasz egzemplarz stworzył mąż razem z córką… ok, ja troszkę podglądałam, czasem pomagałam, ale jak się oprzeć? :) W weekend zabieramy się za tworzenie kolejnej, tym razem wspólnej! Do tego mam jeszcze pomysł, aby robić takie książki rocznikami – takie podsumowanie roku :) Co to będzie za pamiątka!
Poniżej zdjęcia naszej książki, mus z białej czekolady i tona miłości :) Zachęcam Was do tworzenia prezentów, które mają większą wartość niż ta na paragonie. Na Dzień Mamy jeszcze zdążycie ;)
PS Jeśli chcecie stworzyć taką książkę, przygotowałam dla Was wraz z PRINTU specjalny kod rabatowy -40% na fotoksiążkę! Nie wyobrażam sobie, abyście z niego miały nie skorzystać ;) Jeśli nie dla swoich mam, to chociaż dla siebie i swojego dziecka. A co, prezent samej sobie też czasem Warto podarować ;)
PS2 Mam dla Was jeszcze kod rabatowy na wszystkie Instabooki -20%! Kod to SZAFECZKA-20 i waży jest do końca czerwca :)
18 komentarzy
Oj to rzeczywiście piękny prezent… na lata! Po cichutku liczę że kiedyś taka dostanę ;)
Może powiedz to głośniej! :))
Wasza fotoksiążka jest piękna!!!
Dziękuję! Uwielbiam ją! :)
Genialna sprawa!! Moja mama byłaby zachwycona ;)
Masz okazję jej podarować :)
Wspaniały prezent, tylko pozazdrościć :)
O super. Mi się przyda na zrobienie albumu z Dubaju i z komunii. Idealny moment :) :) :)
Dokładnie! Korzystaj! :)
Oj z takimi zdjęciami jak Wasze, to nie potrafiłabym się zdecydować! Ja również uwielbiam takie prezenty, na święta obdarowaliśmy takimi rodziców i dziadków. Jak dla mnie zdjęć nigdy dość.
Chyba trzy godziny wybierali zdjęcia :)
Piękny prezent.. u nas jest Dzień mojej mamy i jej 50 urodziny.. muszę zamówić
Oj ucieszy się bardzo <3
piękny prezent
Swietny pomysl na prezent ja bym chciala dostawac takie prezenty codziennie bo uwielbiam wydrukiwane zdjecia i albumy fotograficzne :-)
My to chyba z mamą jesteśmy jakieś dziwne, bo ja, ani ona nie lubimy jak robi się nam zdjęcia, więc nawet nie za bardzo miałabym jej co włożyć do tego albumu :)
Pozdrawiam i zapraszam na https://homebutik.wordpress.com/
Chyba dorzucę fotoksiażkę do mojego pomysłu porządnej suszarki do włosów. Panasonic już czeka w mojej szafie, ale chyba taka fotoksiążka doda osobistego akcentu do prezentu. Dzięki za inspirację.
WOW piękny jest ten album, naprawdę;))) my swojej kupiliśmy kwiaty, rolki i zrobiliśmy śniadanie do łóżka;)))