by Karolina

Domowy kociołek – smak jak z ogniska w Twoim domu!

Bez kategorii - Ad - Październik 29, 2020

Jak przenieść kawałeczek wakacji do domowego jesiennego zacisza? Oto kociołek, który pozwoli Wam się cofnąć w czasie i poczujecie się, jak podczas sierpniowej nocy spędzonej przy ognisku. Muszę Wam powiedzieć, że smakuje prawie tak, jakby przygotowany był w prawdziwym żeliwnym kociołku. My z córką zajadamy się nim, aż uszy nam się trzęsą!  

Mało plusów, aby Was przekonać? To mam jeszcze kilka! Przede wszystkim mój kociołek jest dziecinnie prosty w wykonaniu, wyjątkowo tani, a do tego możecie przemycić w nim sporo warzyw korzennych.

Warzywa korzeniowe mają to do siebie, że nie rozpadają się w wysokiej temperaturze i przy długim gotowaniu/pieczeniu. Smak wakacyjnego ogniska dodają nam plasterki kiełbasy. No chyba nie muszę Was dłużej zachęcać. Do tego każdy może zrobić swoją wersję!

W moim kociołku znalazły się:

  • ziemniaki
  • buraki
  • selera
  • korzeń pietruszki
  • cebula
  • kiełbasa
  • olej, pieprz i sól i np. oregano

Przygotowanie:

  • Potrzebujemy naczynie żaroodporne. Możemy użyć dowolnej wielkości byle żeby miało przykrywkę. Nada się nawet garnek, jeśli nie ma plastikowych elementów. 
  • Jeśli już mamy nasz substytut kociołka to teraz musimy posmarować go tłuszczem np. olejem, aby warzywa nie przywarły do ścianki. 
  • Teraz wszystko kroimy w kostkę (kiełbasę w plasterki), mieszamy i wrzucamy do naczynia. 
  • Całość polewamy odrobiną oleju wymieszaną z przyprawami.
  • Pieczemy w temperaturze 220°C przez 50 min, a na kolejne 10 min możemy zdjąć przykrywkę, aby na się ładnie wszystko zarumieniło.

Gwarantuję Wam, że taki kociołek Wasze dzieci będą zajadać ze smakiem, a pokrojonych w kostkę pietruszki i selera nawet nie wyczują, bo będą mieć wyjątkowy smak.

Dietetycy zalecają, aby „pół talerza” to był warzywa. Ma to być rekomendowany sposób kontrolowania ilości zjadanych przez nas warzyw i to właśnie od tej „połowy talerza” powinniśmy rozpoczynać planowanie posiłków. No tutaj mamy 90% warzyw, więc całkiem dobrze, prawda?

Musimy pamiętać o tym, że warzywa są podstawowym składnikiem zdrowej i dobrze zbilansowanej diety. Również wybierając spośród lokalnych produktów każdy z nas znajdzie to co lubi. W Polsce przecież uprawiamy całą gamę przepysznych warzyw! Od pomidorów przez marchew i ogórki, aż po warzywa strączkowe i kapustne. Właśnie dlatego Zrzeszenie Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej stworzyło kampanię „Moc Polskich Warzyw”. Lokalni producenci chcą pokazać nam, że niezależnie od pory roku możemy stawiać na warzywa uprawiane w Polsce – a wybór krajowych produktów to wspieranie nowoczesnych przedsiębiorców wspierających naszą gospodarkę.

Co uważacie o naszym kociołku? Może skusicie się na odrobinę lata w tej szarej rzeczywistości? To też świetnie rozgrzewające danie po „długich spacerach”, które ostatnio masowo uprawiamy we wszystkich miastach i miasteczkach :)

Kampania Moc Polskich Warzyw jest sfinansowana ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. „Moc Polskich Warzyw” to kampania, która powstała z inicjatywy Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej. Obok ZPPRP, które koordynuje program, udział w kampanii biorą: Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, Stowarzyszenie Producentów Pomidorów i Ogórków pod Osłonami, Stowarzyszenie Malinowy Król, Stowarzyszenie Branży Grzybów Uprawnych oraz Stowarzyszenie Czosnek Galicyjski. 

Udostępnij wpis

1 komentarz

  • Marta Listopad 4, 2020 at 09:22

    Bardzo prosty i smaczny przepis, dodatkowo mam wrażenie, że też powrót do dzieciństwa, bo jak byłam mała to zajadałam się takimi przysmakami. :D chętnie do tego wrócę

    Odpowiedz
  • Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Zobacz najnowsze wpisy!

    No images found!
    Try some other hashtag or username