by Karolina & Adrian

Jak czytać więcej? + 5 moich ulubionych książek z zeszłego roku!

Kultura, Okiem rodzica - Szafeczka - Marzec 15, 2018

Dziś zostały opublikowane dane dotyczące stanu czytelnictwa w Polsce w 2017 roku. Jeśli wierzyć statystykom, to tylko 38% z Was przeczytało w zeszłym roku więcej niż jedną książkę. Aby było ciekawiej, więcej niż 7 książek w 2017 roku przeczytało 9%. Słabo? Bardzo słabo! Chociaż i tak jest lepiej o jeden procent niż w zaszłym roku…

Zakładam, że wśród Was ten procent jest jednak większy ;) A co zrobić, aby czytać jeszcze więcej? Mam na to kilka sprawdzonych sposobów. Zapraszam!

Ustal czas lub ilość stron do przeczytania

Niby banał, ale jednak działa. Najlepiej nie ustalaj jakiś przytłaczających ilości czy czasu jak 2 godziny. Wystarczy dwa razy dziennie po 15 minut. To niewiele, ale gdy pomnożymy przez tydzień czy miesiąc, to wychodzi nam już całkiem dużo przeczytanych stron.

Nie szukaj idealnego czasu i miejsca

Często czekamy na ten najlepszy moment, aby zasiąść do książki. Nasz ulubiony kąt w domu, gorąca herbatka lub kieliszek wina, ciepły koc i świecąca ciepłym światłem lampka… I tym sposobem można czytać 10 stron tygodniowo, bo zawsze coś, gdzieś, ktoś.

Zabieraj ze sobą książkę

To u mnie podstawa. Zawsze gdy wychodzę z domu i wiem, że może mi się przytrafić chwila bezczynności, jak czekanie w kolejce czy jazda tramwajem, to zabieram ze sobą książkę. Nie ma zmiłuj, z “To” Kinga, które ma 1000 stron też jeździłam ;) Jednak to naprawdę działa! Masz ze sobą książkę to zamiast sprawdzać po raz setny co tam na FB, zanurzasz się w książkowym świecie.

Nie bój się “porzucić” książki

Zmuszanie samej siebie, aby skończyć książkę, która się nam dłuży niemiłosiernie, potrafi skutecznie do czytania zniechęcać. Nie bój się przyznać, że to nie jest książka dla Ciebie, tak samo jak nie każdy film udaje się nam przetrwać aż po napisy końcowe.

Szukaj książek w dobrych miejscach

My sprawdzamy tytuły w dwóch miejscach: LubimyCzytać oraz GoodReads. To taki Filmweb książkowy, gdzie na podstawie ocen i komentarzy możemy szybko sprawdzić co to za książka nas kusi z promocyjnej półki i czy warto dać jej szansę. Co więcej, na tych stronach jest pełno list i rankingów, więc jeśli aktualnie nie wiesz za co się zabrać, to z pewnością znajdziesz tam aż za dużo propozycji.

Kup czytnik ebooków

Rozumiem to, że nie każdy ma jak ze sobą nosić książkę, zwłaszcza gdy czyta coś co waży prawie kilogram. Na szczęście z pomocą przychodzą nam czytniki ebooków, które zajmują tyle miejsca co mały zeszyt i zmieszczą się w większości torebek czy teczek, o plecakach nie wspominając. Plusem jest też to, że się nie pognie, czytnik może być podświetlany, a podczas czytania oblicza ile czasu pozostało nam do końca rozdziału czy książki. Uwierzcie, że patrząc na ten wskaźnik i mówiąc sobie jeszcze przecież tylko minuta, a później “jeszcze tylko 5” można sporo nadrobić ;)

Kupuj książki taniej

Ceny na okładkach faktycznie czasem mogą odstraszać. Przykładowo seria książek, którą teraz czytam składa się z czterech tytułów, z czego każda kosztuje około 40 zł. Łatwo więc policzyć, że całość może nas kosztować 160 złotych. Może, ale nie musi! Ta sama książka w Internecie może kosztować niecałe ok 25 złotych! Do tego mamy jeszcze różne programy promocyjne, wyprzedaże… ale o tym już pisałam ostatnio, a nawet mówiłam we wczorajszym webinarze! ;)

…lub idź do biblioteki!

Jeśli chcesz zaoszczędzić jeszcze więcej idź do biblioteki. Taniej się już czytać nie da ;) Tak, one jeszcze istnieją i nawet mają się całkiem dobrze! Co więcej, znajdziesz tam często wiele nowości, jednak czasem trzeba zapisać się na listę oczekujących.

Czytaj kilka książek jednocześnie

To akurat nie jest sposób dla wszystkich. Widać to dobrze nawet po nas, bo ja tak totalnie nie umiem, a Adrian natomiast nie umie czytać tylko jednej książki. Zawsze jest w trakcie czytania 3-4 książek i czyta taką na którą akurat ma ochotę. Dlatego tytuły ma zróżnicowane i ten zestaw aktualnie czytanych tytułów składa się najczęściej z jednej branżowej, jakiegoś kryminału + jeszcze jakiejś powieści. Mimo iż u mnie się to nie sprawdza, to wiem, że dla niektórych może się to sprawdzać.

A jeśli zastanawiacie się co takiego ostatnio czytałam, to poniżej spieszę z krótką listą popartą mini recenzjami.

Czarownica – Camilla Läckberg

To zdecydowanie moja ulubiona seria książek ostatniego roku! Co ciekawe, zaczęłam czytać od 8 tomu. Kiedyś gdzieś spiesząc się, kupiłam w Empiku, zupełnie nie wiedząc, że jest to część większej serii. Po przeczytaniu wiedziałam, że muszę nadrobić całość! Każda książka to inne śledztwo, więc tak naprawdę nie miało znaczenia, to że zaczynam od końca ;)

Co do całej serii, uważam że to idealne kryminały dla kobiet. Obok samych zagadek mamy przyjemny wątek Eriki, która jest żoną śledczego.

Pierwszy śnieg – Jo Nesbø

Sięgnęłam po tę książkę, gdy zobaczyłam zwiastun jej ekranizacji. Muszę przyznać, że to mój sposób na horrory i straszniejsze thrillery, czytam książki zamiast iść na film do kina. Pochłonęłam ją od razu (jak każdy kryminał), a filmu oczywiście do teraz nie obejrzałam. Podobno jest tak kiepski, że nie warto tracić na niego czasu… cóż może za jakiś czas, gdy zapomnę już o tym co przeczytałam, wrócę do filmu by sama to ocenić.

Myślę, że jak przeczytam aktualną kolejkę swoich książek, wrócę do całej serii Jo Nesbø i Harrego. Tak tak, wiem, znów zaczęłam od środka serii ;)

Morderstwo w Orient Expresie – Agatha Christie

Skoro kryminały, to nie mogło zabraknąć Agathy Christie, która jest autorką najsłynniejszych książek tego gatunku. Z Morderstwem w Orient Expresie było inaczej niż w wyżej opisanej książce, ponieważ film obejrzałam (po przeczytaniu) z ogromną przyjemnością. Ta książka różni się zdecydowanie od dwóch powyższych, zwłaszcza lekkością z jaką została napisana.

Więc jeśli szukasz lekkiego i czasem nawet humorystycznego kryminału (niekoniecznie dla kobiet – mój mąż też szybko pochłonął tę książkę,) to polecam serię z detektywem Herculesem!

Sekretne życie drzew – Peter Wohlleben

Zupełnie inna książka, o dziwo bardziej Adrian lubi takie tytuły, bo on całe życie się uczy nowych rzeczy i chce wiedzieć jak najwięcej, ale jednak odłożyłam mój kryminał na bok i zagłębiłam się w tajemniczy leśny świat. Ta książka otwiera oczy. Teraz każde wejście do lasu, a nawet widok drzew za oknem, już nie są takie same. Polecam nie tylko miłośnikom przyrody, natomiast odradzam totalnym jej ignorantom ;)

Podniebny lot – R.K. Lilley

Gdy zaczęłam opisywać tę książkę, sama do siebie się uśmiechnęłam. Te z Was które czytały wiedzą dlaczego. Tak, to jest tak bardzo babskie romansidło, że bardziej się nie da. Trochę w stylu 50 twarzy Greya. Tak samo jak potrzeba mi głupiej komedii raz na 5 lat, tak samo jest z takimi książkami. Uwaga! To infantylne romansidło naprawdę wciąga. Przeczytam tylko całą serię (4 tomy) i koniec z tym na następne 5 lat! Obiecuję! Później wracam do tego co lubię najbardziej… kryminałów, thrillerów i horrorów. Na półce czeka już “Kobieta w oknie” A.J. Finn’a, na którą namówiła mnie pani przy kasie w Empiku oraz “Gra Geralda” Kinga (którą już kiedyś zaczęłam ale nie dokończyłam).

Gdy mam już ostatnie 100 stron książki muszę już wiedzieć, a najlepiej mieć w domu, to co będzie czytane jako następne. Dlatego bardzo chętnie poznam Wasze propozycje i koniecznie dajcie znać, jaką ostatnio przeczytałyście książkę, najlepiej taką od której cieżko było się Wam oderwać!

PS We wspomnianym na początku badaniu mamy czarno na białym podane, że to czy w domu są czytane książki ma ogromny wpływ na pozostałych członków rodziny. Dlatego jeśli chcecie, aby Wasze dzieci czytały, cóż, musicie sami świecić dobrym przykładem :)

Udostępnij wpis

32 komentarze

  • Ada Marzec 15, 2018 at 20:00

    Uwielbiam książki Camilli Läckberg!

    Odpowiedz
    • Szafeczka Marzec 16, 2018 at 12:47

      No to piąteczka :)

      Odpowiedz
      • Winia Marzec 16, 2018 at 19:52

        ooo ja należę do tych co czytają po 5-6 książek na raz:) Nie umiem jednej. Z Przyjaciółką postanowiłyśmy sobie cel na ten rok -90 sztuk i zapowiada się realnie bo 24 już przeczytane. Lubię bardzo Camillę Lackberg. Ale też bardzo Tess Geritssen i Remigiusza Mroza – jesli nie znasz to wartoooo przeczytać – obecnie czytam Testament (seria z Chyłką, prawniczy klimat) i jest super! Mój mąż co książki czyta bardzo mało pochłonął Nieodnalezioną w jeden wieczór – u mnie w kolejce.

        Odpowiedz
  • Kamila Marzec 15, 2018 at 20:10

    Na urodziny dostałam od koleżanki książkę “Za zamkniętymi drzwiami”. Ostatnimi czasy bardzo dużo się o niej słyszy i jest to uzasadnione, bo jest naprawdę świetna! Nie mogłam się oderwać :) jest już kolejna książka tej samej autorki “Na skraju załamania”, nie dorównuje tej pierwszej, ale również ją serdecznie polecam ;)
    A co do romansideł i książek lekkich (takich, po które się sięga po ciężkim dniu), wpadła mi ostatnio w ręce “Oddychaj mną”. To typowa historia miłosna dla nastolatek, jednak tak mnie wciągnęła, że przeczytałam ją w ciągu dwóch dni, może po prostu potrzebowałam takiego “odmóżdżenia” :D
    Z klasyków oczywiście “Duma i uprzedzenie”- od zawsze mój nr 1 :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka Marzec 16, 2018 at 12:49

      Już mam zapisaną książkę “Za zamkniętymi drzwiami”! Na fb też wiele osób ją poleciło :) Wstyd się przyznać, ale ja nawet nie widziałam filmu “Duma i uprzedzenie” :D Może kiedyś :D

      Odpowiedz
      • Kamila Marzec 17, 2018 at 21:17

        W takim razie koniecznie musisz przeczytać tą książkę, jestem ciekawa opinii :) nawet babcia mojej koleżanki ją przeczytała :)
        A co do “Dumy i uprzedzenia” to klasyka, polecam całym sercem :)
        Pozdrawiam serdecznie całą rodzinkę :)

        Odpowiedz
  • Magda Marzec 15, 2018 at 20:12

    Czytałaś książki Musso? Bardzo wciągające, ja w zeszłym roku przeczytałam 45 książek, w tym narazie 15 i stoję w miejscu, pewnie sięgnę po niektóre polecane przez Ciebie

    Odpowiedz
    • Szafeczka Marzec 16, 2018 at 12:51

      Nie czytałam :) Muszę dopisać do listy :) Ja w tym roku dopiero 7 :D

      Odpowiedz
  • Majka Marzec 15, 2018 at 20:39

    Moja ostatnia to ŚPIACE KRÓLEWNY mojego ulubionego autora S.KINGA polecam

    Odpowiedz
  • Gabi Marzec 15, 2018 at 22:08

    Ja Stephena Kinga kocham całym sercem (gdyby nie to, że ma żonę i jest stary, to pewnie bym za niego wyszła:D), ale akurat Gra Geralda to jedna z jego najsłabszych książek, moim zdaniem. Za to gorąco polecam “Dallas ’63”, to moja ulubiona książka, nie tylko Kinga, ale w ogóle. Przeczytałam ją dwa razy po angielsku i cztery razy po polsku i za każdym razem byłam zachwycona. Gust, z tego co widzę, mamy podobny, też uwielbiam serię Camilli Läckberg, książki Nesbo i Agaty Christie, kryminały i horrory to mój ulubiony gatunek :)

    Odpowiedz
    • Szafeczka Marzec 16, 2018 at 12:59

      Mimo, że książka (Gra Geralda) rzeczywiście mnie nie porwała to ciekawa jestem zakończenia ;) Czytałam kilka książek Kinga, ale o “Dallas’ 63” nie słyszałam. Jednak skoro polecasz tak bardzo, to chętnie po nią sięgnę ;)

      Odpowiedz
  • Paulina Marzec 15, 2018 at 22:11

    Ostatnio oglądałam “Niebo istnieje… naprawdę!” i przeczytałam ją na jednym oddechu. Teraz co prawda książki które czytam i to nie od A do Z są podręczniki do rytmiki w przedszkolu :D. Czy to też się liczy :P?

    Odpowiedz
  • Monika Marzec 15, 2018 at 22:21

    Polecam Katarzyna Puzyńska I jej seria o Lipowie, podobny charakter książek co Läckberg, pochłonęłam 8 tomów w 2 miesiące (przeciętnie ponad 500 str jeden tom ) pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Monika Marzec 15, 2018 at 22:36

    Przeczytaj całą serię Nesbo! Koniecznie! :) moim zdaniem najlepsza jest “Policja”, ale wszystkie są niesamowicie wciągające. Harry Hole to moja wielka miłość!:) ostatnio wpadła mi w ręce książka napisana przez Toma Hanksa i muszę przyznać, że była całkiem fajna – lekka, łatwa i przyjemna w odbiorze. Z babskich książek polecam wspomnianego już Musso, z bardziej ambitnych Mario Vargas Llosa i rewelacyjne “Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”. Do poduszki sprawdzą się też listy W. Szymborskiej i K. Filipowicza. Pozdrawiam wszystkich książkofili:)

    Odpowiedz
    • Szafeczka Marzec 16, 2018 at 13:06

      A widziałaś film “Pierwszy śnieg”? :)

      Odpowiedz
      • Milena Marzec 16, 2018 at 23:39

        Ja po przeczytaniu ksiazki zaczela ogladac film i po 25 minutach wylaczylam. Moim zdaniem nie warto ogladac. W tym przypadku sprawdza sie, ze nie ma to jak ksiazka. Film nudny a fakty juz na samym poczatku pozmieniane, wiec nie polecam. A po reszte ksiazek tego autora napewno siegne bo ta przeczytalam w dwa dni. Zostawiam

        Odpowiedz
        • Milena Marzec 16, 2018 at 23:40

          Mialo byc pozdrawiam hihi

          Odpowiedz
      • Monika Marzec 20, 2018 at 20:24

        Nie, ale miałam w planach. Słyszę o nim jednak tyle fatalnych opinii, że chyba sobie podaruję;)

        Odpowiedz
    • Klaudia Marzec 16, 2018 at 19:02

      Mi z serii o Harrym najbardziej podobał się Pierwszy Śnieg i Pentagram! :)

      Odpowiedz
  • daria Marzec 15, 2018 at 22:46

    Zgadzam się ze wszystkim poza “ustal ilość stron do przeczytania”. Tak to ja czytałam za karę “W Pustyni i w Puszczy” w czwartej klasie. Codziennie 20 stron! Teraz czytanie to jedna z moich największych przyjemności, wiec ustalanie limitów nie wchodzi w grę. To jak limit minut na rozmowę z przyjaciółką lub ilość buziaków danych dziecku… Odbiera całą magię!

    Odpowiedz
  • Roksana Marzec 16, 2018 at 07:59

    Uwielbiam czytac! Oczywiscie z czasem jest różnie, ale najlepszym sposobem jest ksiazka zawsze w torebce. W podróży tramwajem nic tak nie umili czasu, a już na pewno nie ploteczki z fejsbunia . W tym roku pochlonełam siedem książek, a juz nowe czekają na mnie na półce ❤
    To moje perełki znalezione i przeczytane w tym miesiacu ! Jak czytalam to caly czas powtarzałam “no nie” ewentualnie jakies przeklenstwa rzucalam w stronę bohaterow :)
    “Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris
    “Nieodnaleziona” Remigiusz Mróz
    Na prawdę warto !

    Odpowiedz
  • Marta Marzec 16, 2018 at 08:25

    polecam:
    Janusz Wiśniewski “Bikini”
    “Wszystkie moje kobiety”
    L. Moriaty “Wielkie kłamstewka” (na jej podstawie genialny serial)
    R. Rient “Duchy Jeremiego”
    S. Kidd “Czarne skrzydła”
    “Sekretne życie pszczół”
    Dziewitt-Melle “Disko”
    Y. Gaasi “Droga do domu”
    K. Jones “Dziewczyna która słyszała kolory”
    P. Wilk “Lalki w ogniu. Opowieści z Indii”
    M. Quick “Wybacz mi Leonardzie”
    J. Małecki “Dygot”
    K. Hosseini “I góry odpowiedziały echem”
    “Góra Tajget”

    Odpowiedz
  • Gosia Marzec 16, 2018 at 08:29

    Jeśli lubisz kryminały to polecam cykl o Sebastianie Bergmanie autorów Hjorth i Rosenfeldt.
    Lub zbiór historii, niestety prawdziwych, których nie powstydziłby się żaden kryminał, czyli Polska odwraca oczy Justyny Kopińskiej. Ale uprzedzam, jest ciężka i przytłaczająca.
    A dla Adriana może książki Filipa Springera, jeśli jeszcze nie czytał. Ze sprawdzonych Miasto Archipelag, 13 pięter i Źle urodzone, a na liście czeka jeszcze Wanna z kolumnadą.
    Pozdrawiam i miłego czytania:)

    Odpowiedz
  • Ania Marzec 16, 2018 at 10:03

    Całym sercem polecam Kasię Puzyńską oraz Remigiusza Mroza i serię z Chyłką. Jeśli chodzi o romans, choć nie tylko to Paullina Simons Jeździec Miedziany. Choć kocham kryminały to tej książce pamięta się dłuuugie lata.

    Odpowiedz
  • Angie Marzec 16, 2018 at 13:11

    Ale Ci zazdroszczę, że masz jeszcze przed soba tyle części sagi Camilli Lacberg! To zdecydowanie moja ulubiona autorka uwielbiam jej książki. Z mojej strony mogę polecić Ci też książki Remigiusza Mroza, a konkretnie serie z Joanną Chyłką. Wciągam je z prędkością światła! Jeśli chodzi o Remigiusza Mroza to Świetny był też jego ’Behawiorysta’. A tak poza tym super kryminał pt. ‚lokatorka’ JP Delaney, ‚ za zamkniętymi drzwiami’ Paris, oraz Trylogia Zygmunta Miłoszewskiego: ’uwikłanie’, ‚gniew’i ‚ziarno prawdy’. Pozdrowienia z nosem w książce! :*

    Odpowiedz
    • Szafeczka Marzec 16, 2018 at 13:44

      Niestety nie mam już żadnej części sagi Camilli Lacberg przed sobą :( “Behawiorystę” i “Za zamkniętymi i drzwiami” mam już na liście!

      Odpowiedz
  • Joanna Marzec 16, 2018 at 18:39

    Dopisałabym jeszcze do listy jak wiecej czytać Legimi. Miesięczny abonament i czyta się ile chce. dla mnie rewelacja.

    Odpowiedz
  • Kaska Marzec 16, 2018 at 18:44

    To ja goraco polecam Katarzyne Bonde pochlonelam wszystko co napisala i z przujemnoscia wracam i czekam na ciag dalszy ;-) Moja ukochaba to seria o Anicie Blake Laurell K. Hamilton to juz 11 tomow a ja wciaz czekam na nastepne i nie tylko ja bo ta miloscia zarazilam siostry i mame. Z babskich Anna Todd i seria After – czytalam z wypielami na ttwarzy.

    Odpowiedz
  • Klaudia Marzec 16, 2018 at 18:58

    Też polecam Jo Nesbo i detektywa Harrego! Na mnie rownież czeka na półce seria Camilli, ale na razie czytam co innego. Po waszym wpisie próbowałam czytać kilka książek na raz ale łapałam się na tym że sięgałam głównie po tą która obecnie była dla mnie najciekawsza więc nie do końca mi się udało :D ja natomiast ostatnio przeczytałam “Czasami kłamię” Alice Feeney i z czystym sumieniem mogę polecić, bardzo mnie wciągnęła :)

    Odpowiedz
    • Klaudia Marzec 16, 2018 at 19:09

      Aaa i również przeczytałam “za zamkniętymk drzwiami” i ogólnie sama historia ciekawa, jednak książka napisana według mnie prostym językiem co czasami mi przeszkadzało. :) koniecznie daj znać po przeczytaniu jak Ci się podobała!

      Odpowiedz
  • Aśka Marzec 17, 2018 at 11:31

    Nie podzielam zachwytu nad Lackberg, za dużo patologii społecznej, przemocy w rodzinie (częsty motyw kobiety mszczącej się na mężczyźnie- oprawcy); jeszcze przed urodzeniem dziecka mogłam to czytać, ale po- już nie, zbyt dużo przemocy wobec dzieci. Opisywane historie typu kobieta udająca, że jej martwe dziecko śpi albo kilkuletnie dziecko zamknięte w domu z rozkładającymi się zwłokami matki- koszmar.
    Styl pisania też średni, ze szwedzkich pisarzy kryminałów wg mnie mistrzem jest Henning Mankell (powieści z Wallanderem).
    Co do autorek tego gatunku- świetna jest Marinina, Martha Grimes- seria z inspektorem Jury.
    Z polskich polecam te retro: Katarzyna Kwiatkowska- cykl z Morawskim, Aneta Ponomarenko- kaliska trylogia z Jezierskim.

    Odpowiedz
  • Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Zobacz najnowsze wpisy!

    • Miaam 18 lat gdy go poznaam Przeyam z nim cae
    • Kto nie moe doczeka si grudnia?  Z pewnoci kade
    • Bluza czy sweter? Co najchtniej wybieracie gdy zima atakuje?
    • Kto tskni za takim nienym widokiem? Jak ju jest tak
    • Idealnie pasuje do Zakopanego z tymi warkoczami prawda?  C
    • Oto mj prezent na Mikoaja Paznokcie od estimoindigo na ktre
    • Najbardziej uczekane pierniczki  To niesamowite e takie zwyke miodowe
    • Idealne miejsce na reset! Tego nam wanie trzeba byo w
    • Nooo jest! Wreszcie jest! Musielimy przyjecha a do Wisy aby
    • Uwielbiam to zdjcie i uwielbiam to miejsce! Czy nie jest